Rodzimy się z określoną liczbą pęcherzyków w jajnikach – potencjalnych komórek jajowych, z których mogłoby powstać nowe życie. Z każdym dniem naszego życia pewna liczba ich ulega obumarciu, na skutek czynników zewnętrznych tj. papierosy, alkohol, leki, promieniowanie, zła dieta, infekcje, różne choroby, ale także fizjologicznych zmian zachodzących w każdym cyklu miesiączkowym. To powoduje, że pula pęcherzyków się zmniejsza, zmniejsza, aż zupełnie wyczerpuje.

Proces starzenia jajników postępuje od urodzenia i trwa przez całe życie kobiety aż do menopauzy czyli ostatniej miesiączki w życiu.  Wiąże się to z zakończeniem okresu rozrodczego i w konsekwencji zaprzestaniem produkcji hormonów jajnikowych w organizmie kobiety.

Dlaczego menopauza jest tabu?

Przez wieki rola kobiety była sprowadzana do prokreacji i wychowywania dzieci. Kobieta, która stawała się bezpłodna, stawała się tym samym bezwartościowa. Taki pogląd przekazywany z pokolenia na pokolenie, wzmacniany przez niektóre środowiska, tak silnie wbił się w naszą psychikę, że mimo postępu nauki, wiedzy medycznej, rozwoju technologii, powszechnej cyfryzacji nadal wstydzimy się tego, co jest naturalne i nieuniknione. Pokutują w nas stereotypy XVIII-XIX wieczne i ówczesna zaściankowość. Menopauzy chyba wstydzimy się bardziej niż miesiączki. Miesiączkowanie potwierdza naszą "kobiecość", przydatność społeczną i sprawność seksualną a menopauza, jako jeden z etapów starzenia, poddaje to w wątpliwość. Kobiety wstydzą się tego, że przekwitają, bo panuje kult młodości i seksualizacja naszego życia. W przekonaniu wielu osób, również kobiet, po 50-tce zmniejsza się nasza przydatności społecznej, wartość intelektualna, atrakcyjność, kobiecość. Taki powszechny, społeczny hejt przed którym bronimy się milcząc i nie przyznając się do menopauzy. Co nie oznacza, że ona nie nadejdzie.

To, że o tym zjawisku nie mówimy powoduje, że w wielu sytuacjach jesteśmy niezrozumiane przez najbliższych: partnera, dzieci, przyjaciół, współpracowników. Zadziwiające zachowanie, niepokojące dolegliwości, przez laików określane: ona zwariowała! My, lekarze, mówimy: tej kobiecie trzeba pomóc, bo ona przekwita. A otoczenie edukować, żeby wykazało się wsparciem i zrozumieniem dzięki czemu kobieta bardziej komfortowo przejdzie przez ten okres przejściowy.

Menopauza oznacza ostatnią miesiączkę w życiu kobiety, samoistną lub jatrogenną (np. po operacji, naświetlaniach czy chemioterapii). O tym, czy była to już ta ostatnia możemy powiedzieć dopiero post factum, jeśli przez kolejne 12 miesięcy nie wystąpi samoistne krwawienie z dróg rodnych. Okres przekwitania, klimakterium, to czas przejścia menopauzalnego - od pojawienia się pierwszych objawów, do wystąpienia menopauzy. W powszechnym użyciu termin menopauza używany jest zamiennie z określeniem "przekwitanie".

Prawie każda kobieta na świecie, każda osoba posiadająca macicę, niezależnie od miejsca zamieszkania, wykształcenia, zawodu, posiadanego majątku, dzieci czy orientacji seksualnej będzie miała menopauzę. To nieuniknione. Natomiast w związku z wyraźnym wydłużeniem naszego życia jeszcze na początku XX wieku większość kobiet nie dożywała menopauzy i starości. Tymczasem dzisiaj już ponad 1/3 życia przypada na czas po menopauzie - a za 20-30 lat może to być nawet połowa życia kobiety.

Kiedy występuje menopauza?

Ostatnia miesiączka standardowo występuje u kobiety między 45. a 55. rokiem życia, w Polsce średnio w wieku 51 lat. Może też wystąpić u młodszych kobiet, nawet znacznie młodszych. Jeśli jajniki przestają funkcjonować u kobiety przed 40. rokiem życia mówimy o przedwczesnej menopauzie a właściwie, poprawnie medycznie, o przedwczesnej niewydolności jajników.

Proces przejścia menopauzalnego, transformacji rozpoczyna się znacznie wcześniej, nawet ok. 35 rż. Najpierw pojawiają się zaburzenia miesiączkowania, potem dyskretne objawy w okresie okołomiesiączkowym aż któregoś dnia dopadnie nas przedziwne uczucie, jakby wrzątek rozlewał się po całym ciele. To te charakterystyczne "wary" - czyli uderzenia gorąca. Objawy wazomotoryczne, czyli naczynioruchowe, występują gdy poziom estrogenów we krwi obniża się. Są to uderzenia gorąca, nadmierna potliwość, szczególnie w nocy, kołatania serca, zasłabnięcia. Pojawiają się problemy ze snem, z koncentracją, pogorszenie pamięci. Obecnie najczęściej kobiety skarżą się na problemy emocjonalne, być może ma na to wpływ również rzeczywistość, w jakiej nagle się znaleźliśmy. Stany lękowe, depresyjne, labilność emocjonalna, wahania nastroju, płaczliwość, wybuchowość, napady agresji wobec otoczenia - w domu i w pracy. To powoduje znaczne obniżenie samooceny i popadanie w apatię. Zmiany hormonalne towarzyszące menopauzie powodują również przyrost masy ciała, pogorszenie stanu skóry, włosów, śluzówek. Poza dynamicznie postępującymi zewnętrznymi objawami starzenia kobiety zaczynają odczuwać nieprzyjemne objawy ze strony układu moczowo-płciowego, suchość pochwy, nietrzymanie moczu. To widać, a to czego nie widać daje spustoszenie w naszym organizmie: rozrzedzenie struktury kostnej, osteoporoza, zaburzenia gospodarki węglowodanowej i lipidowej, rozwój miażdżycy.

Medycyna menopauzy rozwija się dopiero od kilkudziesięciu lat. Poznajemy mechanizmy, uczymy się pomagać kobietom, w zależności od preferencji zainteresowanej stosujemy odpowiednie leczenie. Bardzo pomocna jest zmiana stylu życia: odpowiednia dieta, aktywność fizyczna, techniki relaksacyjne, rozwijanie pasji i zainteresowań, satysfakcjonujące życie seksualne. Jeśli nie ma przeciwwskazań to możemy zastosować leczenie farmakologiczne. Terapia hormonalna menopauzy, dawniej nazywane terapią zastępczą (chociaż niczego nie zastępuje) uznana jest za złoty standard leczenia objawów i spowalniania procesów starzenia, minimalizowania skutków przekwitania. Jest to także leczenie alternatywne, leki uspokajające, przeciwdepresyjne. Czasem skuteczne są preparaty roślinne lub sojowe jednak tylko te, które mają badania kliniczne i standaryzowany, znany skład - nie zioła nieznanego pochodzenia i o niewiadomym składzie. Należy pamiętać o suplementacji wapnia (dieta, ew. preparaty apteczne) i witaminy D3. Leczymy osteoporozę, depresję, cukrzycę, nadciśnienie, chorobę niedokrwienną serca i inne choroby występujące z wiekiem.

Leczenie objawów i skutków menopauzy powinno być dostosowane indywidualnie do każdej z nas – ma to na celu określenie najbardziej odpowiedniego typu leczenia, dawki, preparatu, drogi stosowania, czasu rozpoczęcia i czasu trwania leczenia, wykorzystując wszystkie dostępne dowody naukowe, aby maksymalizować korzyści i minimalizować ryzyka. Hormonalna terapia menopauzalna (menopausal hormonal therapy – MHT lub w języku polskim HTM), wcześniej określana jako hormonalna terapia zastępcza (HTZ, czy w języku angielskim HRT od hormonal replacement therapy) w ciągu ostatniego półwiecza przechodziła różne koleje: od pozycji bohatera ratującego życie do wyklętego złoczyńcy i mordercy kobiet po publikacji wyników badania WHI (Women Health Initiative) w 2002 r. Teraz, gdy już wiemy, że wyniki tego badania były niewiarygodne i nieprawidłowo zinterpretowane, wraca na pozycję domniemanego mistrza zdrowia. Niestety, ogromna jest rzesza laików, a także wielu naszych cenionych kolegów lekarzy z różnych specjalności, którzy zbyt często nie są świadomi zmiany paradygmatu odnośnie terapii hormonalnej i wciąż tkwią w odmętach starej, nieaktualnej wiedzy. Dopóki wszyscy, lekarze, personel medyczny, edukatorzy i pacjentki, nie będą odpowiednio wykształceni, zdrowie kobiet może ucierpieć.

Hormonalna terapia menopauzalna (czyli MTH lub HTM) oferowana kobietom po menopauzie bez przeciwwskazań zdrowotnych wydaje się być najskuteczniejszą metodą leczenia objawów naczynioruchowych, zespołu moczowo-płciowego menopauzy, a także łagodzenia innych objawów, zapobiegania osteoporozie, profilaktyki i spowolnienia wszelkich chorób przewlekłych. Oprócz leczenia objawów i poprawy jakości życia hormonalna terapia menopauzalna wydaje się być prawdopodobnie najskuteczniejszym sposobem w prewencji pierwotnej chorób układu krążenia, a także w profilaktyce innych choroby przewlekłych, takie jak rak jelita grubego, cukrzyca, zespół metaboliczny i prawdopodobnie demencja.

Pamiętaj, Moja Droga, że nie jesteś sama – w takiej sytuacji są miliony kobiet na całym świeci. Pani w sklepie, nauczycielka Twojego dziecka, kuzynka i lekarka. Nie chowaj się w kącie i nie użalaj nad stanem menopauzalnym tylko chwyć srebrną łanię za rogi i nie dawaj się. To dobry czas dla siebie: dzieci są dorosłe i nie potrzebują codziennej opieki, mąż też sobie radzi, może nawet umie włączyć zmywarkę? Zdobyłaś wykształcenie, osiągnęłaś stabilną pozycję zawodową, kariera zrobiona - czas odcinać kupony i skoncentrować się na sobie. Rozwijać pasje i zainteresowania, kontakty towarzyskie - być w kontakcie z bliskimi, przyjaciółmi, poznawać też nowych ludzi, prowadzić satysfakcjonujące życie. Wiele kobiet postrzega menopauzę jako błogosławieństwo. To jest ten czas, kiedy mogą odkryć siebie na nowo po latach skupiania się na potrzebach wszystkich innych.

Chcesz wiedzieć więcej obejrzyj live ze specjalistami ginekologii i endokrynologii