Słońce za oknami może nie tylko poprawić nasze samopoczucie ale i zdrowie, czyniąc to na wiele sposobów. Promienie słoneczne, prócz niezbędnej witaminy D oferują nam pomoc przy stworzeniu na domowym parapecie własnej oazy zdrowia i zieleni. Kilka ziół, które możemy zasadzić we własnym domu to nie tylko możliwość korzystania w kuchni ze świeżych, nie opryskiwanych ani nie nawożonych przypraw, ale też relaksujące zajęcie, które może dać nam nieco satysfakcji i zadowolenia. Zielony parapet nie wymaga wiele pracy, za to efekty mają sporo zalet. Można to zrobić od początku do końca samodzielnie ale jest też opcja dla bardziej leniwych, sprawdź dlaczego warto i jak to zrobić - pisze w swoim felietonie Piotr Chołdrych.

Zdrowie - dlaczego zioła są nam potrzebne?

Styl życia, który wielu z nas prowadzi, jest bardzo daleki od tego, by choćby zbliżyć się do określenia zdrowy. To co jemy, nie pozostawia złudzeń, zostawiając za to w naszym organizmie szereg szkodliwych substancji. Podobnie dzieje się z powietrzem, którym oddychają miliony dużych i małych Polek i Polaków, gromadzących w organizmach kolejne toksyny. Posiłki tłuste, bogate w sól, w przetworzoną żywność, słodycze z dziesiątkami sztucznych dodatków, używki i inne kulinarne atrakcje wzbogacają nas zwiększając szansę na nowe choroby i zdrowotne zagrożenia. Podobnie działa stres, który w czasie pandemii  w większym stopniu towarzyszy nie tylko sytuacji zdrowotnej czy osobistej, ale też często zawodowej. Zmagamy się ze strachem przed śmiercią lub chorobą najbliższych, zmagamy z ograniczeniami, z nową sytuacją w domu gdzie często pracujemy lub pracowaliśmy z dziećmi, które nie mogły pójść do szkoły czy przedszkola. Walczymy o możliwie normalne życie, choć od początku 2020 r. świat zmienił się w zastraszająco szybkim tempie. Potężna dawka stresu może też wpływać na kłopoty ze zdrowym snem, a to w połączeniu z naszym zaśmiecaniem organizmu rozmaitą „żywnością”, nerwami i płucami pełnymi miejskich spalin, prowadzi prostą drogą do (w wersji optymistycznej) najbliższego szpitala.

Czy zioła są złotym i cudownym lekiem na to całe zło? Nie są, ale pomogą i to na wiele sposobów. Pomogą oczyścić organizm z toksyn, podniosą odporność, będą wspomagać trawienie, pomogą znaleźć spokój, a prócz właściwości typowo prozdrowotnych, dadzą nam pożyteczne zajęcie, które nie zajmie wiele czasu, za to przyniesie wiele korzyści. Zarówno smakowych jak i psychicznych. 

Mój pierwszy raz - zioła

Większość moich znajomych nigdy w życiu nie mała na parapecie żadnych ziół. W moim blokowisku z dzieciństwa parapety też nie zieleniły się ziołami. Popularna dziś bazylia czy oregano były nieznanym szerzej luksusem „zachodniego imperializmu” i przy oknach z rzadka pojawiały się jedynie pietruszka czy szczypiorek. Tylko na na studiach koledzy sadzili na parapetach zioła, ale jak się później okazało nie było to za bardzo legalne. Inna sprawa, że kiedyś aby narwać świeżej mięty wystarczyło podjechać rowerem na pobliskie działki, gdzie mięta panoszyła się swobodnie, czekając na amatorów. Dziś na miejscu tych działek stoi centrum handlowe, a nawet jeśli na obrzeżach betonu ostały się jakieś rośliny, mają w sobie zapewne więcej metalu niż Metallica.

Mój pierwszy raz z zielonym parapetem był mało widowiskowy za to trwał bardzo długo i dał wiele radości. Po kolejnej przeprowadzce, w kubek po jogurcie trafiło trochę ziemi i nasiona szczypiorku. Stało to sobie obok dwóch kwiatków i nagle byłem świadkiem cudu natury - najpierw małe zielone punkciki, przeradzające się w dorosłe rośliny, potem momenty zbiorów i szczypiorek który trafiał na mój talerz z całym swoim dobrodziejstwem. Ze smakiem, ze zdrowiem i z poczuciem tego, że to moje dzieło. Niby nic, niby tak niewiele, a cieszy. Te kilka złotych oszczędzone na kupowaniu szczypiorku wiosną i latem też na coś się przydało. Potem poszło już z górki, choć np. przygoda z bazylią rozpoczęła się od przesadzenia rośliny z marketu. Proszę mi wierzyć, że stworzenie zielonego parapetu z ziołami nie jest pracochłonne, za to zdrowe i przyjemne, czego chcieć więcej?

Zielony parapet z ziołami - jak to zrobić

Na początek zastanów się co lubisz, co się przyda i co trafi na Twój stół bez wielkich protestów ze strony domowników. Dla jednych pietruszka czy szczypiorek, dla innych oregano czy kolendra. Wybór ziół, które możemy posadzić w domu jest ogromny, warto zastanowić się choćby jakich przypraw używamy w codziennym gotowaniu czy pieczeniu. Z drugiej strony, może to okazja, by próbować nowych smaków, który wcześniej umykały „bo nie było tych ziół czy innych składników” i były dla nas dostępne tylko w restauracjach? Po prostu stań przed sklepowym stoiskiem z nasionami i wybieraj, to samo możesz zrobić przez internet i zamówić swój mały zielnik z dostawą do domu. Nie będę polecał kubków po jogurtach, bo doniczki sprawdzają się znacznie lepiej. Jeśli jednak masz zużyty plastik, któremu zechcesz dać nowe życie, spraw mu od spodu miejsca, przez które będzie pozbywać się zbędnej wody, nasyp ziemi i ziaren. Warto pamiętać, że nie urośnie bez podlewania! W większe, np. podłużne doniczki możesz posadzić ze sobą kilka różnych ziół, choć jeśli posadzisz je zbyt blisko siebie, miej świadomość, że ich wyścig po słońce będzie opierał się na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”.

Innym, szybszym sposobem jest przesadzenie w większe doniczki roślin kupionych na rynku lub w markecie. Zioła, którym damy nowy dom i miejsce na rozwój, odwdzięczą się i jeśli tylko nie zerwiemy wszystkiego naraz, będzie można cieszyć się nowymi liśćmi nawet przez cały sezon. 

Zdrowe zioła na parapet - jakie wybrać?

Mam dwa kryteria doboru ziół - kulinarne, gdzie smak łączy się ze zdrowiem i zdrowotne, gdzie zdrowie łączy się ze smakiem. Zmagając się z rozmaitymi chorobami warto sprawdzić jakie zioła będę pomocne, już choćby lepsze trawienie czy redukcja stresu dają powody by sięgnąć po zieloną porcję zdrowia. Wybór jest dziś bardzo szeroki. Kila rodzajów bazylii czy pietruszki, kolendra, majeranek, szczypiorek, rozmaryn, tymianek, rukiew, trybula, estragon, lubczyk, czy choćby moja ulubiona mięta. O zdrowotnych właściwościach najbardziej popularnych ziół rosnących w doniczkach możesz przeczytać tutaj. Wystarczy wybrać nasiona lub rośliny, znaleźć miejsce na parapecie i sprawić sobie w domu małą oazę zdrowia i zieleni. Być może łączenie przyjemnego z pożytecznym wcale nie udaje nam się w życiu tak często.