Kłopoty i zmartwienia spowodowane przez koronawirusa, pandemię, ograniczenia i COVID-19, do tego często kłopoty w pracy czy w szkole, a nierzadko na to wszystko jeszcze kłopoty osobiste. Tymczasem za oknami szaro, buro i ponuro, słońca jak na lekarstwo, a szybko zapadający zmrok potęguje poczucie przygnębienia. Jakby tego było mało, dookoła mnóstwo narzekania, w telewizji kłótnie i problemy, a część znajomych czy rodziny choruje lub wpada w pandemiczne kłopoty. Żyjemy w bardzo ciekawych, ale też trudnych czasach, trzeba sobie poradzić, tylko pytanie jak. Czy istnieje jakaś cudowna metoda, która pomoże się z tym wszystkim uporać? Moim zdaniem tak, jest banalnie prosta i w zasięgu prawie każdego z nas. Nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może przechylić szalę na jasną stronę życia. Jeśli tylko zdrowie pozwala, załóż sportowe buty i idź pobiegać. Niezależnie od nastroju, pogody czy programu w telewizji. Dla lepszej psychiki i zdrowia – pisze w swoim felietonie Piotr Chołdrych.

Bieganie leczy głowę

Kto nie wierzy w cudowną moc biegania, przeczy naukowym faktom. Po bieganiu i w trakcie biegu czujemy się lepiej choćby dlatego, że nasz organizm rozpoczyna produkcję hormonów, między innymi endorfin - nazywanych przez biegaczy pieszczotliwie „hormonami szczęścia”. Endorfina to odkryty w 1975 roku, wytwarzany w przysadce mózgowej hormon, który łączy się z receptorami odpowiadającymi między innymi za stan emocjonalny czy odczuwanie bólu. Uczucie spełnienia i wynagrodzenia potęguje także wydzielanie podczas wysiłku dopaminy, za to produkowany przy bieganiu anandamid odpręża i daje poczucie zadowolenia. Bieganie to zdrowy sposób na poprawę samopoczucia i zdrowia psychicznego. Ważne jedynie by biegać „z głową” i nie dać ponieść się euforii, ale o tym za chwilę.

W zdrowym ciele więcej zdrowia

Bieganie to znakomity sposób na utrzymanie dobrej kondycji fizycznej a co za tym idzie, zdrowia i wysokiego poziomu odporności. To aktywność fizyczna i naturalny dla naszego organizmu ruch pozwala na zachowanie sprawności narządów ruchu, serca, uniknięcie bólów kręgosłupa, uzyskanie wytrzymałości czy dostarczenie odpowiedniej dawki tlenu. To bieganie pozwala schudnąć, zyskać zdrową i atrakcyjną sylwetkę unikając otyłości i związanych z nią zagrożeń. Wbrew pozorom, długie siedzenie na kanapie przed telewizorem czy spędzanie kolejnych godzin przed ekranem komputera nie sprawi, że będziemy zdrowsi. Być może dla niektórych będzie to zaskoczeniem, ale istnieje graniczące z pewnością prawdopodobieństwo, że będzie wręcz odwrotnie.

Zamykanie się na dłuższy czas w czterech ścianach bez ćwiczeń to nie tylko konsekwencje natury psychicznej, ale też cios wymierzony choćby we własny kręgosłup. Bieganie pozwala zmniejszać ból dzięki działaniu hormonów, ale przynosi też wymierne, zdrowotne korzyści dla walczących ze stanami bólowymi czy dyskopatią. To właśnie bieganie pozwala na odpowiednie ukrwienie krążków międzykręgowych i dostarczanie do nich substancji odżywczych. Na skutek zmian degeneracyjnych krążki, które nie utrzymują właściwego poziomu wody tracą sprężystość i szybciej ulegają trwałym uszkodzeniom, które wiodą do powstawania przepuklin i ucisków na elementy układu nerwowego - rdzeń kręgowy i/lub korzenie nerwów kręgowych. Ruch to naturalne lekarstwo i przeciwdziałanie takim zmianom. Co ważne, jeśli rozsądnie podejdziemy do biegania, możemy zafundować sobie dobre kilka lat sprawności więcej, a to z czasem okazuje się w życiu bezcenne. Podnieść, przynieść, ściągnąć z szafy - wszystkie takie naturalne i codzienne czynności wymagają zdrowia i sprawności. Można już dziś o to zadbać, albo później żałować.

Czy bieganie szkodzi? Jak zacząć biegać?

Czy bieganie może szkodzić? Tak, a dokładniej najgroźniejszy jest brak biegania. Oczywiście nie każdy może czy powinien biegać, jeśli istnieją przeciwwskazania zdrowotne, trzeba wybrać inną formę fizycznej aktywności. Jeśli nie, nie ma dobrego wytłumaczenia. Jeśli wydaje Ci się, że bieganie jest poza Twoim zasięgiem, zacznij od dłuższych spacerów podczas których „przetruchtasz” wybrany odcinek, który z czasem będziesz zwiększać i wierz mi, to jest możliwe.

Jeśli chcesz od razu ruszyć do biegania, także zrób to ze spokojem i bez szarżowania, dopiero z czasem zwiększając dystanse. Nie musisz biegać na początek po 10 czy 20 km, nie musisz gnać na złamanie karku, nie musisz się z nikim ścigać ani nic sobie udowadniać. Ważne, żeby znać możliwości swojego organizmu i nie narażać go na niepotrzebne zagrożenie. Polecam konsultację z lekarzem i poczucie spokoju, że organizm mnie nie zaskoczy. 

Przed rozpoczęciem biegania konieczna jest rozgrzewka, wysiłek nie powinien być krótszy niż 30-60 minut, a na zakończenie warto wykonać kilka ćwiczeń rozciągających. Potem uzupełnienie płynów, zdrowa dawka pożywienia i ... daję gwarancję na lepsze samopoczucie i lepszy sen. Nie znam nikogo, kto po rozpoczęciu regularnej przygody z bieganiem, nie czułby się lepiej po swoim „treningu”, na jakimkolwiek dystansie. Działają hormony, masz świadomość, że robisz coś dla zdrowia, a nawet mały sukces daje trochę radości. Dla przekory dodam też, że kiedy biegamy, nie robimy tych wszystkich głupich albo niepotrzebnych rzeczy, które zabierają nam zdrowie, pieniądze i tracony czas, ciągnąc w dół. Kiedy biegamy, jesteśmy wolni, zadowoleni i co bardzo ważne - jeśli biegamy w parku lub w lesie - nie musimy mieć maseczki! Czysty zysk, nic tylko wybrać się do parku albo podjechać do lasu. Czy to sceneria zimowa, wiosenna, czy letnia, przyroda zawsze zaprasza do biegania. Skorzystaj, zyskaj, uśmiechnij się. Przyjemności!