Często się nie chce, jesteś już na stoku, piękna pogoda, można by już jechać, ale.. warto poświęcić choć 10 minut na rozgrzewkę - radzi Andrzej Bargiel. 

Miłośniczkom i miłośnikom jazdy na nartach i snowboardzie słowo „rozgrzewka” nie zawsze jest dobrze znane. Niezależnie jednak, czy jesteś demonem prędkości, czy jedziesz bardzo rekreacyjnie, warto poświęcić choćby kilka chwil na ćwiczenia, by rozgrzać się, przed jazdą. - Często się nie chce, jesteś już na stoku, piękna pogoda, można by już jechać, ale warto poświęcić choć 10-15 minut na rozgrzewkę - radzi Andrzej Bargiel. 
Znakomity polski narciarz i himalaista, przestrzega, by nie lekceważyć żadnego stoku. - Trzeba rozgrzać mięśnie, rozruszać stawy, porozciągać się, to się przyda przy każdym upadku, czy niespodziewanej sytuacji, gdy trzeba szybka zareagować - mówi Bargiel.  - Na stoku są też inni ludzie, którzy mogę wygenerować zagrożenie, a bez rozgrzewki łatwiej złapać kontuzję, czy nabawić się kłopotów ze zdrowiem - mówi doświadczony narciarz. 

O odpowiednie przygotowanie do zimowych aktywności warto zadbać także jeszcze przed wyjazdem w góry. Skorzystać można między innymi ze specjalnych treningów Skok na stok przygotowanych dla narciarzy i snowboardzistów w Enel-Sport. Przy okazji warto też zapytać fizjoterapeutę jak najlepiej rozgrzać się już na stoku.