Miłośnicy aktywności na świeżym powietrzu powinni uważnie śledzić raporty o smogu w swoim mieście. - Róbmy wszystko, by jak najmniej tego wdychać mówi lek.med. Maciej Tabiszewski. 

Rozpoczął się sezon grzewczy i powietrze, którym oddychamy coraz częściej jest bardzo dalekie od ideału. Zanieczyszczenia, które znamy jako SMOG wdzierają się do  organizmu szczególnie, jeśli mimo niesprzyjających warunków staramy się utrzymać biegową aktywność na świeżym powietrzu.  - Nie biegając, nie mając dużego zapotrzebowania na tlen podczas wysiłku najczęściej oddychamy przez nos, który działa jak filtr - mówi Maciej Tabiszewski, i lekarz piłkarzy Legii Warszawa. - Biegacze, nie oszukujmy się, oddychają przede wszystkim buzią, więc są na SMOG szczególnie narażeni - przestrzega.

Kiedy za oknami rządzi SMOG, biegania na dworze może poważnie Ci zaszkodzić, szczególnie jeśli nie użyjesz żadnych zabezpieczeń. - Takie bieganie jest gorsze, niż gdybyśmy biegali przy pełnej spalin ulicy, alert smogowy oznacza, że w powietrzu jest znacznie więcej groźnych zanieczyszczeń - przestrzegał dr Tabiszewski w na antenie radiowej Trójki. Specjalista Enel-Med dzielił się wiedzą w audycji „Biegam bo lubię”, przestrzegając przed nierozsądnym bieganiem w zanieczyszczeniach. 

Przebywanie na dworze szczególnie niebezpieczne będzie dla małych dzieci, osób starszych, czy zmagających się z chorobami płuc i dróg oddechowych. Wszyscy powinniśmy bać się smogu, ale przede wszystkim powinnismy maksymalnie go unikać.  Jeśli mieszkasz np. w dużym mieście gdzie smogowe alarmy pojawiają się najczęściej, zanim pójdziesz biegać, sprawdź czy warunki na to pozwalają. Bieganie w smogu przynosi więcej strat niż korzyści!