Problem nietrzymania moczu dotyczy około 4 milionów Polaków. Dolegliwość ta częściej diagnozowana jest u kobiet, niż u mężczyzn.

 Jak sobie z nią radzić?

Nietrzymanie moczu doskwiera przede wszystkim kobietom po 50. roku życia, będącym po okresie menopauzy. Stanowią one około 60% wszystkich zdiagnozowanych pacjentek. NTM dotyka także młode panie, w szczególności kobiety w ciąży i po porodzie – u których doszło do rozciągnięcia mięśni pochwy.
Dolegliwości nie powinno się jej lekceważyć, gdyż nieleczone mogą przyczynić się do powstania wielu schorzeń, jak np. zapalenia układu moczowego. Współczesna medycyna estetyczna dysponuje już rozwiązaniami, które skutecznie wspomagają leczenie tej przypadłości.

Diagnostyka jest kluczowa

U kobiet głównymi przyczynami wystąpienia NTM są zmiany hormonalne, które towarzyszą okresowi przed menopauzą oraz menopauzie. Obniżenie poziomu estrogenów wpływa na stan napięcia mięśniówki dna miednicy oraz przepony moczowo-płciowej. W przypadku mężczyzn źródłem problemu jest najczęściej przerost prostaty, operacja odbytnicy oraz urazy w okolicach krocza. U podłoża schorzenia zarówno u pań, jak i panów, leżą również niektóre choroby, np. stwardnienie rozsiane, alkoholizm, niewydolność krążenia. Przyjmowanie określonych leków (np. antydepresyjnych, węglanu litu, przeciwpsychotycznych), nadmierne spożycie substancji chemicznych (np. alkoholu, narkotyków) czy nadwaga również sprzyjają powstaniu NTM.

 - W przypadku nietrzymania moczu bardzo ważna jest szybka diagnoza, pozwala ona bowiem wprowadzić terapie mało inwazyjne terapie. W ramach diagnostyki wykonywane jest specjalistyczne badanie urologiczne/ginekologiczne, w tym: USG jamy brzusznej, badanie moczu z posiewem oraz ocena zalegania moczu po opróżnieniu pęcherza” – mówi dr n. med. Jacek Nita, specjalista ginekolog z kliniki ESTELL.

Rozwiązanie

Nowoczesną i bardzo obiecującą metodą kierowaną do kobiet jest terapia z użyciem lasera MONA LISA TOUCH. - Urządzenie stymuluje tkanki pochwy oraz wzmacnia jej przednią ścianę, przywraca to normalne funkcjonowanie struktur układu moczowo-płciowego” – wyjaśnia lekarz kliniki ESTELL. 

Zabieg trwa około 20 minut, wykonuje go wyłącznie specjalista ginekolog. Jest on całkowicie bezbolesny, pacjentka odczuwa jedynie ciepło w okolicach krocza. Przed laseroterapią należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem, warunkiem przeprowadzeniu zabiegu jest również wynik cytologii przeprowadzonej w ciągu ostatnich 6 miesięcy oraz wykluczenie ewentualnych przeciwwskazań, takich jak: choroba nowotworowa, infekcja okolic intymnych, menstruacja oraz ciąża. Laser MONA LISA TOUCH jest bardzo często wykorzystywany na Zachodzie, uznaje się go za jedną z najlepszych metod wspomagających leczenie nietrzymania moczu.

Na początek ćwiczenia

W początkowej fazie NTM lekarz może zalecić tzw. trening pęcherza, który polega m.in. na oddawaniu moczu w określonych godzinach, czy ćwiczenie mięśni Kegla. To drugie powinno się wykonywać przynajmniej trzy razy dziennie po około 5-10 minut. Można np. stojąc w rozkroku zaciskać i rozluźniać mięśnie krocza. W tym celu niektóre panie stosują kulki dopochwowe, które można nabyć w aptece. Przed zakupem warto się jednak skonsultować z lekarzem. Obydwie metody mają za zadanie wzmocnić ściany pęcherza moczowego, które odgrywają tak istotną rolę w NTM. Terapie te są całkowicie nieinwazyjne, ta domowa wymaga jednak dużej konsekwencji oraz regularności.

W niektórych przypadkach niezbędna może okazać się operacja.  - Najczęściej stosowaną techniką jest wszczepienie pod cewkę specjalnej, syntetycznej taśmy. Jej zadaniem jest przywrócenie prawidłowego anatomicznego położenia cewki moczowej, a tym samym prawidłowe działanie zwieracza wewnętrznego cewki, co zapobiega niekontrolowanemu wyciekowi moczu” – mówi specjalista kliniki ESTELL.  Skuteczność tej metody ocenia się na około 90 procent.