Ciąża to duże wyzwanie dla organizmu kobiety. To także czas dużych zmian, jakie zachodzą w jej ciele. Jak te 9 miesięcy działa na kobiety? O tym mówi ginekolog położnik, lekarz medycyny estetycznej Zdzisław Dubnicki.

Jak ciąża zmienia ciało kobiety?

Ciąża jest szczególnym okresem w życiu kobiety. Zmienia się wszystko. Pacjentka w wyniku działania hormonów ciążowych zmienia rodzaj nawodnienia skóry, jakość tkanki podskórnej, kobieta gromadzi wodę, przybiera na wadze. To ostatnie jest częstym zmartwieniem kobiet podczas kolejnych wizyt. Jeśli ciąża przebiega bez powikłań, pacjentka jest świadoma, czego nie powinna jeść w nadmiarze, jeśli nie je "za dwoje" – wówczas przybór wagi nie jest nadmierny i po porodzie pacjentka bez problemów może wrócić do formy sprzed ciąży. Problemem jest tylko sposób rozwiązania. Urodzenie drogami natury dziecka powyżej 3700g czy ponad 4000g jest często  trudne. U części pań, zwłaszcza tych z dużym przyborem wagi, znacznie zwiększa się objętość piersi i okolic intymnych, powiększają się wargi sromowe większe i mniejsze i okolica wzgórza łonowego. 

Ciąża mija, piersi tracą objętość i często pozostaje nadmiar skóry. Niestety bardzo często piersi nie są już takie symetryczne, kształtne i nie mają już takiej jędrności. Podobnie jest z wargami sromowymi. Dodatkowo, kiedy kobieta rodzi duże np. czterokilogramowe dziecko, bardzo rozciąga się pochwa. Do tego dochodzi problem krocza – pęknięcia czy nacięcia i umiejętności właściwego zaopatrzenia  tych uszkodzeń po porodzie. Nie zawsze lekarze przykładają do tego dużą wagę. Kiedy pracowałem jako położnik, przyjmowałem porody, ta część była dla mnie równie istotna jak sam poród. 

Nietrzymanie moczu, rozluźnienie pochwy – częste problemy mam. Jak mogą sobie z nimi poradzić?

Jeżeli mamy świeżą mamę i minął połóg, czyli sześciotygodniowy czas od dnia porodu, wtedy możemy zaangażować się w poprawę jej funkcjonowania. W przypadku nietrzymania moczu, poza ćwiczeniami i typową fizykoterapią, można już  wdrażać metody małoinwazyjne: lasery lub technologię radio-frekwencyjną, która jest przez pacjentki bardzo dobrze odbierana i daje bardzo dobre efekty. Co bardzo istotne - nie wymaga rekonwalescencji. Lasery, choć mają ugruntowaną pozycję, są o tyle niewygodne, że wymagają najczęściej dwu tygodniowej rekonwalescencji. Kobieta po urodzeniu dziecka mało sypia, często karmi dziecko i potem ma jeszcze dyskomfort związany z objawami po zastosowaniu terapii laserowej. Do tego dochodzi potrzeba stosowania leków dopochwowych po zabiegach. Utrudnia to powrót do życia intymnego

Blizna po nacięciu krocza – co możemy z nią zrobić po porodzie?

Jeśli blizna jest bardzo głęboka, a kobieta jest świeżo po porodzie to i tak musimy odczekać, bo blizna nieco się uniesie. Początkowo wydaje się, że jest dramatycznie, ale po roku wcale tak nie jest. W przypadku regeneracji okolic intymnych ten potencjał naprawczy jest bardzo duży i często potrzeba po prostu czasu. Jeśli blizna jest twarda, tkliwa, wówczas musimy podjąć leczenie niezwłocznie. Najlepiej zastosować serię zabiegów radio-frekwencji mikroigłowej czy nieablacyjnej czterobiegunowej . Powodują one zmianę jakości tkanki, w jakimś sensie odczulają tę okolicę, przez co blizna staje się miękka i niebolesna.
Bliznę dotychczas rekonstruowano laserowo, teraz bardzo pomocny jest zabieg radio-frekwencji QuadriPolarnej – EVA

Jeśli leczenie małoinwazyjne jest niewystarczające,blizna jest nadal tkliwa, bolesna i nadal źle wygląda, trzeba rozważyć ile dzieci chce mieć jeszcze kobieta. W grę może wchodzić wycięcie blizny, korygowanie jej, czy też wypełnienie preparatami opartymi na kwasie hialuronowym. Bardzo pomocny jest też polikaprolakton o nazwie Urolon. To nowy rewelacyjny preparat z Holandii, stosowany również do ostrzyknięć cewki przy nietrzymaniu moczu. 

Blizna po cesarskim cięciu – jak sobie z nią poradzić?

Blizny po cesarskim cięciu to blizny jak po każdym zabiegu chirurgicznym. Bardzo często są zbyt szerokie, nierzadko takie, jakby kobieta miała urodzić sześciokilogramowe dziecko. A dziecko podczas cięcia powinno się urodzić przez ranę powłok , a nie koniecznie wydobywać oburącz. Nie jest przecież konieczne cięcie od jednego kolca biodrowego do drugiego. Po takim dużym napięciu powłok na ciele kobiety zostaje poważny defekt wizualny. Jeśli blizna po cesarskim cięciu jest wciągnięta, a kobiecie przeszkadza, że i nad blizną i pod nią ma trochę brzuszka, to dobrze byłoby taką bliznę podciąć. Specjalne nici odpowiednio zaaplikowane odcinają bliznę od podłoża, nie jest już wtedy uczepiona powięzi . Innym problemem jest skłonność powłok do tworzenia się tzw. bliznowców. Tu pomocne są zabiegi laserowe. W rzadkich przypadkach trzeba bliznę wyciąć i ponownie starannie zszyć, najlepiej śródskórnie.