Kiedy tylko wejdziemy w okres dojrzewania, czekamy na miesiączkę – trochę z ciekawością, trochę z niepokojem. Jakie sygnały świadczą, że okres przyjdzie za chwilę? Jak się przygotować na ten moment? Piszemy o wszystkim tym, co warto wiedzieć o pierwszej miesiączce!

Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest okres. To cyklicznie pojawiające się krwawienie – zwykle występujące co 25-35 dni. Jeden cykl trwa od pierwszego dnia krwawienia do dnia poprzedzającego kolejne krwawienie. Co się dzieje pomiędzy tymi dniami? Gdy ustanie kilkudniowe oczyszczanie się macicy, następuje wzrost jajeczka w jednym z jajników, które mniej więcej na 14-16 dni przed następnym okresem jest uwalniane, co nazywamy owulacją. Błona śluzowa macicy staje się grubsza i bardziej ukrwiona – w ten sposób przygotowuje się na zagnieżdżenie się w niej zapłodnionej komórki jajowej. Jeśli jednak do zapłodnienia nie dojdzie, to błona zaczyna się złuszczać i macica oczyszcza się w postaci okresu – na wydzielinę składa się krew, strzępy błony, pozostałości jajeczka. I cały cykl zaczyna się od nowa. Miesiączka to zazwyczaj sygnał, że nie jesteśmy w ciąży, ale że w naszym ciele jest taki potencjał. To też oznaka, że raczej wszystko z naszym układem rozrodczym i zdrowiem w porządku. Z kolei ustanie miesiączki, nieregularność, która nagle się pojawi i utrzymuje a nie wiąże się z ciążą powinna być sygnałem, by udać się na kontrolę ginekologiczną. Przy okazji trzeba podkreślić, że obecnie częstym powodem problemów z miesiączkowaniem jest stres i przepracowanie. 

Kiedy pojawia się pierwsza miesiączka i jakie są jej objawy?

Wiemy już, czym jest miesiączka, skąd się bierze. Co jednak z tą pierwszą? Będzie ona świadczyła o tym, że dojrzewamy i jesteśmy płodnymi osobami. Innymi symptomami procesu dojrzewania płciowego jest powiększenie piersi, zaokrąglenie bioder, pojawienie się owłosienia itp. To też oznaki, by miesiączki wypatrywać. Podobnie jak plamienia i skurcze w dole brzucha. 

Pierwsza miesiączka pojawia się zwykle między 11 a 14 rokiem życia, jednak nie jest to regułą. Pierwsze krwawienie może wystąpić zarówno wcześniej, jak i później. Wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowań – od czynników genetycznych, środowiskowych, ale i od sposobu odżywiania itp. Pamiętajmy, że każdy organizm rozwija się inaczej, we własnym tempie i nie da się tego przyspieszyć. Oczywiście naturalne, że kiedy rówieśniczki będą już miesiączkowały, pożyczały sobie podpaski, to tym bardziej trudno będzie się doczekać na swój okres. Jeśli w takiej sytuacji pojawi się niepokój, to warto wybrać się do ginekolożki czy ginekologa, który rozwieje wątpliwości a przy okazji wytłumaczy procesy zachodzące w ciele i da dobre miesiączkowe rady na przyszłość.

Jak wygląda pierwsza menstruacja?

Pierwszą miesiączkę mogą poprzedzić pojawiające się plamienia, ale też może być tak, że będzie ona za pierwszym razem (a także przez kilka następnych miesięcy) bardzo skąpa i będzie miała właśnie charakter plamień. Oczywiście może być i tak, że krwawienie będzie bardzo obfite, nawet bardziej niż po uregulowaniu się cyklu, co powinno nastąpić do dwóch lat od pierwszej miesiączki. Warto wiedzieć, że wydzielina okresowa niekoniecznie musi być soczyście czerwona, może mieć brunatny kolor – to też okres i jest jak najbardziej w porządku. Krwawienie może trwać kilka dni jak typowa uregulowana miesiączka, jednak często pierwsze menstruacje są nieregularne – więc zarówno bardzo krótkie krwawienie, jak i długie będzie czymś naturalnym.

Pierwsza miesiączka i kolejne przez następny rok do dwóch lat są zazwyczaj bezbolesne, bo cykle są bezowulacyjne. Warto wiedzieć, że później krwawieniu może, choć nie musi, towarzyszyć ból. Menstruacyjne bóle o większym lub mniejszym nasileniu dotykają około 40% miesiączkujących. Ważne, żeby jak najszybciej wziąć lek przeciwbólowy i/lub rozkurczowy – ból trzeba zdusić w zarodku zanim się rozwinie i trudno będzie go opanować. Sięgajmy więc po leki, kiedy tylko poczujemy dość charakterystyczne „rwanie” w dole brzucha mogące promieniować np. na plecy.

Jak się przygotować na nadejście okresu?

Byłoby świetnie, gdyby w każdym domu i szkole miesiączkujące już, doświadczone kobiety odpowiednio wcześnie i przyjaźnie przygotowały dziewczynki na nadejście okresu, opowiadały, jak to wygląda, co wtedy robić. Idealnie, gdyby też każda dziewczynka mogła zawczasu dokładnie obejrzeć środki higieniczne stosowane podczas miesiączki i ponosić je „na sucho”, aby w pierwszym dniu krwawienia nie wpadać w panikę i wiedzieć, jak działać. Dziś do wyboru mamy różnego rodzaju podpaski – jedno-, jak i wielorazowe, tampony oraz kubeczki menstruacyjne, które mogą posłużyć właścicielce przez kilka lat i są dobrym rozwiązaniem z punktu widzenia ekologii i ekonomii. Jeśli nie wiemy, jakie środki higieniczne byłyby najlepsze w naszym wypadku, najlepiej byłoby pogadać o tym z rodzicami, ginekolożką lub ginekologiem czy pielęgniarką szkolną. 

Ważne też, by nie dać się miesiączce zaskoczyć, bo zwłaszcza kiedy ta pierwsza wciąż przed nami, może być trudno rozpoznać jej symptomy. Dobrym rozwiązaniem jest noszenie przy sobie w torebce lub plecaku okresowego niezbędnika – podpasek lub tamponów i żelu antybakteryjnego (gdyby zdarzyło się korzystać z toalety bez umywalki). Z czasem rozpoznawanie zbliżającego się okresu na pewno wejdzie w krew, a sposobem, by nas nie zaskoczył, jest prowadzenie kalendarzyka, w którym możemy zaznaczać jego pierwszy dzień (pyta o niego ginekolożka lub ginekolog podczas każdej wizyty), jak i długość krwawienia oraz towarzyszące mu dolegliwości itp. Obecnie można skorzystać też z funkcjonalnych aplikacji na smartfona, w których wprowadzimy różne okresowe dane a alerty przypomną nam, że menstruacja się zbliża. 

Miesiączkowe dolegliwości

Była już mowa o bólach menstruacyjnych, które wiążą się ze skurczami oczyszczającej się macicy. Trwają zwykle dzień-dwa – łączą się z momentem najbardziej obfitego krwawienia, które zwykle stopniowo staje się coraz bardziej skąpe a trwa zwykle 5-7 dni. Miesiączce mogą też niestety towarzyszyć bóle głowy – w tym wypadku pomoże zwykle typowa tabletka przeciwbólowa. Mogą jednak wystąpić także migreny – wtedy warto skonsultować się z ginekologiem i neurologiem. 

Trzeba też wspomnieć o zespole napięcia przedmiesiączkowego (PMS), który u sporej części osób poprzedza wystąpienie krwawienia a wiąże się ze spadkiem nastroju, gorszym samopoczuciem, zachciankami czy zmiennym apetytem, drażliwością, jak i obrzmieniem ciała z powodu zatrzymania wody w organizmie. Trwa to zwykle kilka dni. Przed pierwszą miesiączką PMS zwykle nie występuje, choć może się zdarzyć i będzie kolejnym sygnałem, że krwawienie wkrótce się pojawi.

Tabu wokół okresu

Choć miesiączka wiąże się z różnymi dolegliwościami, wymaga kupowania i stosowania środków higienicznych (wciąż w wielu miejscach na świecie obłożonych podatkiem jak za produkty luksusowe, kiedy to coś, w co musimy się zaopatrzyć ze względu na niezależne od nas biologiczne funkcje ciała!), to chyba najgorsze, co się z nią wiąże, to okresowe tabu.   Sprawia ono, że nie dostajemy wyczerpujących informacji o naszej fizjologii zanim zaczniemy miesiączkować, że obrzydza się kobiece krwawienie (co tak złego jest we krwi, że w reklamach zastępuje ją niebieski płyn – choć są firmy produkujące środki higieniczne, które powoli od tej praktyki odchodzą), że każe nam się nie histeryzować i zaciskać zęby, kiedy czasem ból menstruacyjny jest tak silny, że skuteczną pomoc mogą udzielić tylko w szpitalu. 

 

Okres to normalna sprawa, wydzielina naszego ciała jak inne, oznaka zdrowia, część procesu wiążącego się z rozrodczością, która ma przecież pozytywne skojarzenia. Bez wątpienia wiele małych dziewczynek nie drżałoby przed pierwszą miesiączką i nie wstydziło zapytać o podpaskę pielęgniarki czy koleżanki, zgłosić, że źle się czuje i chce zwolnić z lekcji z tego powodu, gdyby nie krzywdzące społeczne przekonania co do menstruacji. Najwyższy czas i pora, by w XXI wieku dostęp do środków higienicznych dla kobiet był jak najtańszy i byśmy mogły mówić o okresie swobodnie, bez zażenowania – tak jak o innych funkcjach ciała. Co więcej, oswajanie okresu pozwala nam z tym procesem fizjologicznym żyć w przyjaźni przez kilkadziesiąt lat naszego życia – bo zwykle tak długo występuje krwawienie. Wstyd i nienawiść wobec miesiączki komplikują relację z nią. A przecież można by w miarę możliwości wykorzystać ją jako czas, kiedy możemy skupić się na sobie, na potrzebach swoich i swojego ciała. Dlatego też pierwsza miesiączka powinna stać się wreszcie powodem do rodzinnej celebracji kolejnego etapu w życiu dojrzewającej dziewczynki, by od początku pokazywać, że to pozytywna zmiana, naturalna, z którą można żyć w zgodzie.