W Chinach, skąd wywodzi się koronawirus, zanotowano już w ciągu doby ledwie ponad dwadzieścia nowych przypadków zakażenia SARS-CoV-2, a jeszcze niedawno w statystykach pojawiały się tam tysiące. Powodów do paniki nie ma także w Polsce, pomimo aktualnego wzrostu liczby chorych na COVID-19. Nieracjonalne zachowania powodowane strachem przed chorobą mogą na wiele sposobów zwiększać ryzyko zachorowania. Warto uświadomić sobie, że wiele osób przechodzi zakażenie niezauważalnie, nie mając objawów a ponad 80% zarażonych przechodzi chorobę lekko. Dolegliwości są podobne do przeziębienia lub grypy - zakażeń układu oddechowego, na które każdy z nas niejednokrotnie chorował. Na świecie są już tysiące ludzi wyleczonych z COVID-19, choroby powodowanej przez koronawirus. Ministerstwo Zdrowia już przy pierwszych 211 potwierdzonych przypadkach zakażonych Polaków podało, i ż wyleczono już kilkanaście osób. Pandemia koronawirusa jest groźna, ale powinna skłonić nas do rozsądnego postępowania i realizacji zaleceń. Zarówno lekceważenie koronawirusa jak i panika są równie niepotrzebne, co niewskazane dla zdrowia.

Koronawirus w Chinach - spada liczba zachorowań

Koronawirus SARS CoV-2 pojawił się w chińskiej prowincji Wuhan pod koniec 2019 r. Jak podają źródła oficjalne, wirus jest pochodzenia zwierzęcego i do świata ludzi przedostał się prawdopodobnie z jednego z targów, na którym handlowano dzikimi zwierzętami. Na skutek epidemii i wysokiej zachorowalności na COVID-19 czyli chorobę wywołaną przez koronawirus SARS CoV-2, Chiny odcięły prowincję od reszty kraju, wprowadziły masową kwarantannę i specjalne regulacje w pozostałych prowincjach. Obecnie dynamika wzrostu zachorowań radykalnie spada. Do 15. marca w Chinach odnotowano 80 844 zachorowania na COVID-19, w tym 2199 zgonów, jednak doniesienia chińskich władz z 15. marca mówiły już jedynie o 20. nowych przypadkach zachorowań. Dynamika wzrostu zachorowań została więc zahamowana, rośnie liczba osób wyleczonych. Zadziałały wprowadzone, szczególnie w prowincji Wuhan kwarantanny, zamknięcie obszaru epidemii, dokładne badania i opieka medyczna. Do Włoch, gdzie powstało nowe ognisko epidemii koronawirusa Chiny wysłały już lekarzy i sprzęt medyczny, by pomóc w opanowaniu sytuacji. SARS CoV-2 został uznany za sprawcę pandemii, jednak nie pierwszy raz ludzkość stawia czoło takiemu zagrożeniu. Zmieniło się to, że dziś postęp cywilizacyjny, zdobycze techniki i medycyny pozwalają szybko ograniczać zasięg i skutki koronawirusa. Jesteśmy przygotowani do walki z pandemią jak nigdy wcześniej.

Epidemie i pandemie w historii ludzkości

W historii nowożytnej epidemii i pandemii nie brakuje, także w czasach starożytnych ludzie zmagali się z „zarazą”. Przez Imperium Rzymskie w 165 roku przelała się „zaraz Antoninów”,epidemia, przyniesiona z Bliskiego Wschodu przez armię imperium, która pochłonęła około 5 mln. ofiar. Współcześnie uważa się, że mogła to być odra lub ospa, które dziś, dzięki szczepieniom, nie stanowią już zagrożenia epidemicznego. Wówczas jednak, starożytni nie stosowani nawet izolacji chorych, nie zdając sobie sprawy ze sposobu rozprzestrzeniania się choroby. Kilkaset lat później z Egiptu lub Etiopii poprzez Bizancjum ówczesny świat zalała plaga Justyniana, czyli dżuma. W Konstantynopolu społeczeństwo wyniszczone głodem i klęską żywiołową, nieświadome sposobu zarażania poniosło spore straty. Dżuma pod nazwą czarnej śmierci zbierała też żniwo w czternastowiecznej Europie, przez którą przetaczały się na przestrzeni wieków także epidemie ospy i cholery. W 1918 r. w Europie panowała pandemia grypy, tzw. hiszpanki, za pandemię uznano również epidemię grypy wirusa A/H1N1 w 2009r. Grypa, mimo dostępnych szczepień i w wielu przypadkach zaniechania profilaktyki, wciąż prowadzi do powikłań i śmierci. Tylko w zeszłym roku z tego powodu zmarło w Polsce ponad 180 osób. W XXI wieku wiemy już jak przenoszą się wirusy, jak unikać zarażenia. W przypadku koronawirusa współczesna medycyna potrafi skutecznie pomóc, patrząc na statystyki, w blisko 97 % przypadków zachorowania. Na przestrzeni wieków ludzkość nigdy nie miała takiej szansy i tak dużych możliwości ochrony zdrowia.

Koronawirus - rozsądek zamiast paniki

Koronawirus to temat, który interesuje nas wszystkich, jednak w przestrzeni publicznej pojawiają się nieprawdziwe informacje, często bezpodstawnie siejące panikę zwiększającą zagrożenie. Strach nie jest dobrym doradcą, a jeśli ulegniemy nieracjonalnym lękom, zamiast pomóc - możemy zaszkodzić i to nie tylko sobie. Z drugiej strony, dochodzi też do lekceważenia zagrożenia i nieodpowiedzialnych zachowań, które mogą przyczyniać się do rozprzestrzeniania epidemii. Do zarażenia koronawirusem SARS CoV-2 może dojść tylko poprzez bliski kontakt z zarażonym lub z zainfekowaną powierzchnią, skąd wirus musi przedostać się na twarz. Bez człowieka i sprzyjających warunków wirus ginie w ciągu kilku godzin. Informacje o koronawirusie warto czerpać ze sprawdzonych źródeł, a wiedzę o zagrożeniu z wypowiedzi medycznych autorytetów zamiast niektórych celebrytów, aktorów czy sportowców. Świadomość realnego zagrożenia pozwoli nam nie tylko ograniczyć ryzyko zarażenia ale też nie rujnować sobie życia strachem przed wyimaginowanym końcem świata. Według różnych szacunków koronawirus, w pesymistycznych scenariuszach może w najbliższym czasie dotknąć większość z nas i nawet jeśli tak się stanie, w znacznej części przejdziemy chorobę w sposób łagodny, objawy będą przypominać przeziębienie lub grypę. Istotne, by pozostać wtedy w domu i nie zarażać otoczenia, szczególnie seniorów i osób przewlekle chorych. W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się przede wszystkim osoby starsze oraz zmagające się z chorobami przewlekłymi, jak nadciśnienie, choroby układu serowo- naczyniowego, cukrzyca, czy choroby nowotworowe. To właśnie seniorzy i osoby z osłabioną odpornością powinny szczególnie unikać zarażenia. Dlatego tak ważne jest ograniczenie rozprzestrzeniania się epidemii w Polsce, w obliczu koronawirusa wszystkich nas obowiązuje więc zdrowy rozsądek.

Jak żyć w czasach koronawirusa

Koronawirus mocno zmienia nasze życie, ale osobom zdrowym wcale nie powinien go rujnować. Zamknięte restauracje, praca w domu, czy nawet przymusowy urlop, nie muszą sprawiać, że będziesz siedzieć pośród czterech ścian wyłącznie jedząc, pijąc i wpatrując się w szklany ekran. Wbrew krążącym pogłoskom krótkie spacery (samodziene lub w w dwie osoby) w miejscach, gdzie nie dochodzi do bliskich spotkań międzyludzkich nie są wcale zabronione. Siedzenie w dusznym mieszkaniu, bez dawki ruchu i świeżego powietrza wcale nie jest dobrym rozwiązaniem i osłabia naszą odporność. Zatem jeśli zalecenia rządowe nie zakazują krótkiego spaceru i możemy to zrobić bezpiecznie, warto korzystać z takiej możliwości. Dlatego także bieganie i każda inna forma ćwiczeń fizycznych w miejscach, gdzie nie spotykamy się z innymi ludźmi na bliską odległość może przynieść wiele korzyści. Ważne, by po drodze nie dotykać przycisków, klamek, poręczy i innych powierzchni, na których mogły pozostać wirusy oraz dokładnie dezynfekować ręce po powrocie do domu. Jeśli w Twojej okolicy nie ma odpowiedniego miejsca do aktywności fizycznej, o zdrowie możesz zadbać nawet wykonując kilka prostych ćwiczeń we własnym domu. Endorfiny, które są w organizmie wytwarzane pod wpływem wysiłku fizycznego pomogą nam zyskać większą dawkę życiowego optymizmu, który w czasach koronawirusa jest nam wszystkim bardzo potrzebny.

Korzystne dla zdrowia, pod warunkiem zachowania dystansu do innych ludzi będą także spacery z naszym zwierzakiem. Psy i koty nie przenoszą koronawirusa SARS Cov-2, więc nie stanowią dla ludzi zagrożenia - wirusa możemy nabyć tylko od innego człowieka. Warto rozpowszechniać te informacje, szczególnie wobec pojawiających się przypadków porzucanych w panice psów, co jest zapewne powodowane niewiedzą i nieracjonalnym strachem przed nieznanym. Nasze domowe zwierzęta nie stanowią zagrożenia w kwestii przenoszenia koronawirusa.

Przebywanie w domu może być okazją do nadrobienia zaległości w spędzeniu czasu z najbliższymi, w czytaniu lub domowych obowiązkach. Zamknięte restauracje to okazja by docenić domową kuchnię czy samemu podjąć się kulinarnych eksperymentów. Wartościowa dieta i rezygnacja z jedzenia typu „fast food” podniosą naszą odporność! Wobec zagrożenia koronawirusem często też zastanawiamy się nad tym, jak wygląda nasze życie i wyciągamy wnioski, tu przydatna może okazać się szczera rozmowa z rodziną, przyjaciółmi lub psychologiem dostępnym w bezpiecznej formule e-wizyty. Epidemia koronawirusa w Polsce to także okazja by pomagać tym, którzy sami sobie nie poradzą. Zaopatrzenie w żywność i leki seniorów, pomoc osobom starszym i przewlekle chorym, to podstawowe działanie, które powinniśmy podjąć, jeśli w naszym otoczeniu są osoby potrzebujące. Ważne jest także, by nie wywoływać paniki np. powielaniem fałszywych treści w mediach społecznościowych czy rozmowach ze znajomymi. Warto korzystać ze sprawdzonych i oficjalnych źródeł informacji, zachować ostrożność, zasady bezpieczeństwa i stosować się do zleceń. Paniczny strach i nieracjonalne działania wpływają negatywnie na nasz organizm i jego odporność, rozsądek, spokój i opanowanie to droga do zdrowia fizycznego i psychicznego. Czas koronawirusa warto wykorzystać jak najlepiej i jak tylko się da pożytecznie, z życzliwością i troską nie tylko o najbliższych.