Wariant B.1.617 koronawirusa, powszechnie nazywany indyjskim wariantem koronawirusa, jest odpowiedzialny za gwałtowny wzrost liczby zakażeń już nie tylko w Indiach, ale też w wielu innych krajach świata. Czym mutacja ta różni się od „klasycznego” wirusa SARS-CoV-2? Co o niej wiadomo?

Kiedy pojawił się koronawirus z Indii?

Po raz pierwszy mutacja koronawirusa B.1.617 została wykryta w Indiach (w październiku 2020 r.) i choć nie wiadomo do końca, czy tam ewoluowała, swoją powszechnie stosowaną nazwę zawdzięcza właśnie temu krajowi. 31 maja 2021 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła nową nomenklaturę na określenie wariantów koronawirusa uznanych za budzące obawę (VOC – variant of concern) bądź budzące zainteresowanie (VOI – variant of interest), opartą na literach greckiego alfabetu. Zaleciła stosowanie jej w publicznej komunikacji, aby uniknąć stygmatyzowania krajów, które ogłosiły wykrycie tych mutacji. Ponadto wariant B.1.617 został podzielony na trzy rodzaje:

B.1.617.1 – Delta, uznany za VOC (11 maja 2021 r.),
B.1.617.2 – Kappa, uznany za VOI, 
B.1.617.3 – wariant poza klasyfikacją VOC i VOI, nieliczne przypadki.  

Warianty te różnią się kilkoma istotnymi mutacjami w białku powierzchownym S oraz występowaniem w różnych regionach świata.
 
Dotychczas obecność koronawirusa B.1.617 potwierdzono w ponad 50 krajach całego świata, także w Polsce. Najwcześniej, w lutym 2021 r., odnotowano ten wariant w Wielkiej Brytanii, w USA i w Singapurze. W Europie pierwszymi krajami były Niemcy i Dania (marzec 2021). W Polsce pojawił się pod koniec kwietnia 2021 r. (wykryty u polskiego dyplomaty z Indii) – pod koniec maja w naszym kraju było to ok. 30 potwierdzonych przypadków. Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w Indiach, gdzie wariant B.1.617 odpowiada za większość zakażeń i wywołanie drugiej fali pandemii w lutym 2021 r. W sumie w Indiach do tej pory (koniec maja 2021 r.) zachorowało 27,6 mln ludzi, z czego 319 tys. zmarło, a dzienna liczba zakażeń kilkukrotnie przekroczyła 400 tys. Przyczyniły się do tego liczne masowe zgromadzenia religijne i polityczne, a także niska jakość publicznej opieki zdrowotnej i niewystarczająca dostępność środków profilaktyki przed zakażeniem. Kolejne badania wskazują też na większą zakaźność koronawirusa w wariancie wykrytym w Indiach.

Co wiadomo o koronawirusie z Indii?

Wariant ten ma w swoim genomie 13 mutacji, z czego 5 zmienia układ aminokwasów w obrębie genu kodującego białko kolca, czyli białko S. Czym dokładnie jest mutacja genomu wirusa? SARS-CoV-2 jest wirusem RNA, w którym materiałem genetycznym jest kwas rybonukleinowy. Mutacja to losowe, skokowe zmiany zachodzące w materiale genetycznym, które najczęściej są efektem błędów w trakcie namnażania. Wirusy, w tym wirus grypy oraz SARS-CoV-2, nieustannie mutują. Mutacjom wirusa sprzyja duża ilość zakażeń. Powstają warianty o różnych cechach klinicznych, jednak przy dużej liczbie zakażeń łatwiej rozprzestrzeniają się warianty wirusa cechujące się wysoka zakaźnością. Wypierają one warianty o mniejszej zakaźności. Ze względu na zwiększoną zaraźliwość, WHO i ECDC uznała wirusa B1.617.2 za wariant budzący obawę (VOC). Jak do tej pory nie potwierdziły się jednak obawy dotyczące zwiększonej śmiertelności, zmniejszonej podatności na przeciwciała powstałe w wyniku zachorowania lub szczepienia. Nie stwierdzono także zmniejszenia czułości obecnie stosowanych metod diagnostycznych. 

Zainteresowanie naukowców szczególnie wzbudza mutacja E484Q, która dotyczy dokładnie tego samego miejsca łańcucha aminokwasowego co mutacja E484K występująca w wariantach powszechnie nazywanych południowoamerykańskim (B.1.351), brazylijskim (P.1), a także nowojorskim (B.1.526). Naukowcy podejrzewają, że może to być mutacja dla wirusa przystosowawcza i być może trzeba będzie ją uwzględnić w kolejnych wariantach szczepionek (mówi się, że jest to mutacja tzw. uciekająca naszemu układowi odpornościowemu). 

Dlaczego koronawirus z Indii jest tak niebezpieczny?

Przede wszystkim dlatego, że rozprzestrzenia się szybciej niż podstawowa odmiana koronawirusa – zwiększona zdolność do transmisji odpowiada między innymi za wiele nowych zachorowań wywołanych wariantem B.1.617.2 w Wielkiej Brytanii w drugiej połowie maja 2021 r.

Nie potwierdzono natomiast, aby wariant indyjski był bardziej śmiertelny i dawał cięższy przebieg choroby Covid-19 wymagający hospitalizacji. Naukowcy, na podstawie informacji płynących z Indii, zwracają jednak uwagę, że może dawać nieco inne objawy koronawirusa, takie jak: ból brzucha, nudności, wymioty, biegunka, zaburzenia nie tylko węchu, ale też słuchu i wzroku, zaczerwienione, piekące oczy, nie tylko kaszel, ale też katar, niska saturacja, przy jednoczesnym braku gorączki (lub przy jej pojawieniu się dopiero po kilku dniach). W wielu przypadkach może też przebiegać bez objawów. Dlatego objawy zakażenia wariantem koronawirusa z Indii łatwo pomylić z przeziębieniem lub tzw. grypą żołądkową. W Indiach są też odnotowane przypadki ozdrowieńców bądź osób, które przyjęły pełną dawkę szczepienia, a mimo to zakaziły się nowym wariantem SARS-CoV-2.

Czy dostępne szczepionki chronią przed wirusem B.1.617? Badania wykazały, że przyjęcie obydwu dawek szczepionek Comirnaty (Pfizer/BioNTech) lub AstraZeneca zapewnia wysoką ochronę przed wariantem B.1.617 powszechnie nazywanym koronawirusem indyjskim i jego odmianą B.1.617.2, uznawaną za najbardziej zakaźną, która w Wielkiej Brytanii wypiera obecnie tzw. wariant brytyjski (B.1.1.7). Szczepionka koncernu Pfizer/BioNTech zapewnia ochronę na poziomie 88%, a AstraZeneca – 66%. Warto też pamiętać, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem choroby – nawet jeśli zachorujemy, przejdzie ona łagodniej, a w wielu objawach mało- bądź bezobjawowo. Dotyczy to zakażenia każdym wariantem koronawirusa. 

Poza tym im więcej osób zostanie zaszczepionych, tym trudniej będzie o kolejne mutacje koronawirusa – aby się dalej zmieniać, wirus musi zakażać komórki, w których może się replikować, a to właśnie w trakcie replikacji mogą pojawiać się mutacje. Mniejsze będzie też ryzyko powstania nowego potencjalnie groźnego typu wirusa. Szczepienia przeciwko Covid-19 są więc – obok prewencji (unikanie masowych zgromadzeń, ograniczenie bezpośrednich kontaktów do niezbędnego minimum, zasłanianie nosa i ust maską) – jedyną szansą na powstrzymanie pandemii koronawirusa, niezależnie do jego wariantu. W zapobieganiu rozprzestrzenianiu się wariantów COVID-19 dużą rolę odgrywają również unikanie podróży do miejsc z występowaniem zakażeń potencjalnie niebezpiecznymi wariantami SARS-CoV-2, restrykcyjne przestrzeganie zasad kwarantanny osób przybywających z zagrożonych regionów oraz odpowiednie strategie testowania i monitorowanie kontaktów.


Źródła:
https://pulsmedycyny.pl/covid-19-jak-grozna-jest-indyjska-mutacja-sars-cov-2-1115258
https://www.termedia.pl/mz/Wariant-indyjski-A-moze-wariant-totalnej-porazki-,42285.html
https://www.gov.uk/government/news/vaccines-highly-effective-against-b-1-617-2-variant-after-2-doses
https://www.ecdc.europa.eu/sites/default/files/documents/Emergence-of-SARS-CoV-2-B.1.617-variants-in-India-and-situation-in-the-EUEEA_0.pdf
https://www.ecdc.europa.eu/en/covid-19/variants-concern
https://www.euro.who.int/en/health-topics/health-emergencies/coronavirus-covid-19/news/news/2021/5/q-and-a-covid-19-variants-and-what-they-mean-for-countries-and-individuals