Zaledwie godzina ćwiczeń tygodniowo pomaga zapobiegać depresji. Wyniki najnowszych badań potwierdzają tezę o płynących z aktywności fizycznej korzyściach dla psychiki ćwiczącego.

Depresja to częsta choroba dotykająca rocznie aż 6,7 procenta dorosłych w Stanach Zjednoczonych. Na świecie, według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) żyje ponad 300 mln osób z depresją.

Organizacja non-profit z Australii Black Dog Institute oferująca wsparcie dla osób z problemami dotyczącymi nastroju, przeprowadziła niedawno kampanię zachęcającą do treningów. Sugeruje ona, że regularna aktywność fizyczna może zapobiec depresji lub pomóc w jej leczeniu. Informacja poparta jest badaniami prowadzonymi we współpracy z naukowcami z uniwersytetów i instytutów zdrowia w Wielkiej Brytanii, Australii i Norwegii. Zespół badawczy pod kierownictwem prof. Samuela Harveya z Black Dog Institute przeanalizował dane zebrane od niespełna 34 tys. dorosłych Norwegów z ostatnich 11 lat. - Od jakiegoś czasu wiadomo, że ćwiczenia odgrywają ważną rolę przy zwalczaniu objawów depresji. Jednak po raz pierwszy jesteśmy w stanie określić potencjał, jaki daje trening przy zapobieganiu wystąpienia depresji w przyszłości - wyjaśnia prof. Harvey. - Wyniki są ekscytujące. Pokazują, że wystarczy odrobina ćwiczeń, choćby godzina tygodniowo, by zapobiec depresji - dodaje. Wyniki opublikowano w American Journal of Psychiatry.

Brak treningów zwiększa ryzyko wystąpienia depresji

Naukowcy przeanalizowali dane zebrane przy użyciu badania Nord-Trøndelag Health Study (HUNT), jednego z największych badań populacyjnych w historii. Zbieranie i analiza danych dla HUNT miały miejsce w latach 1984-1997. Zdrowi uczestnicy zostali wybrani i zobowiązani do samooceny stanu aktywności fizycznej, w tym częstotliwości i intensywności treningów.

Wyróżniono trzy poziomy intensywności ćwiczeń: lekkie niepowodujące zadyszki i pocenia się, umiarkowane powodujące zadyszkę i pocenie się oraz najbardziej intensywne, po których organizm był wyczerpany.Następnie uczestnicy wypełnili ankiety dotyczące rozwijających się stanów depresji i leków. Wzięto w nich pod uwagę różne zmienne takie, jak: status społeczny, wskaźnik BMI, spożycie alkoholu i narkotyków, nowe choroby oraz wsparcie społeczne. Wskaźniki zostały dostosowane, by zapewnić spójność wyników. Stwierdzono, że u tych, którzy nie angażowali się w żadne ćwiczenia, wystąpienie depresji było na starcie o 44 procent większe niż u rówieśników trenujących przez godzinę do dwóch tygodniowo. Zaobserwowano też zapobiegawczy wpływ treningu bez względu na jego intensywność. - Większość korzyści związanych ze zdrowiem psychicznym wynika z ćwiczeń wykonanych w ciągu pierwszej godziny w każdym tygodniu - tłumaczy prof. Harvey. - Siedzący tryb życia staje się normą na całym świecie, a wskaźniki depresji rosną. Wyniki badania są szczególnie istotne, bo podkreślają, że nawet małe zmiany stylu życia mogą przynieść znaczące korzyści dla życia psychicznego - dodaje.

Małe ćwiczenia - znaczne korzyści

Autorzy podkreślili, że około 12 procentom depresji można było zapobiec, gdyby uczestnicy badania trenowali przynajmniej godzinę tygodniowo. - Nadal staramy się wyjaśnić, dlaczego właściwie ćwiczenia mają efekt prewencyjny, ale jesteśmy przekonani, że wynika to z połączenia różnych fizycznych i społecznych korzyści płynących z aktywności fizycznej - podsumowuje prof. Harvey.