Jak to zrobić, żeby się udało? O noworocznych postanowieniach i skutecznych sposobach, by je spełnić mówi psycholog mgr Julia Pielok z Enel-Med. 

- Skąd się biorą postanowienia noworoczne?



 - Dla ludzi ważne są momenty przejściowe, przełomowe, a także wszelkiego rodzaju rytuały, związane z upływem czasu. Dlatego świętujemy zmiany pór roku, kolejne okresy edukacji, zakończenie szkoły, śluby, rocznice, urodziny... i oczywiście nadejście nowego roku. Mamy poczucie, że z nowym okresem w życiu mogą przyjść zmiany i chcemy, by były to zmiany na lepsze. Stąd pomysł, by akurat z okazji początku nowego roku, zmienić coś w swoim życiu.



 - Jakie powinno być nasze postanowienie, żeby realnie sobie z nim poradzić?



 - Być może warto skorzystać ze strategii SMART, która mówi, że nasze cele, czy postanowienia, powinny być:


  1. Skonkretyzowane - bardzo szczegółowo, detalicznie określone, aby nie pozostawiać szerszego pola interpretacji czy kwestionowania

  2. Mierzalne - czyli określone tak, abyśmy mogli dokładnie zmierzyć, czy i w jakim stopniu zostały wykonane
  3. Osiągalne - realne, możliwe do wykonania dla nas,
  4. Istotne - czyli naprawdę ważne dla nas, dotykające czegoś, co cenimy a zmiana w tym zakresie jest nam naprawdę potrzebna
  5. Określone w czasie - postanowienie powinno mieć dokładny termin, w jakim zamierzamy je wykonać.



 - Mamy już postanowienie, co dalej? Jak je zrealizować?



- SMART to dosyć przydatny sposób rozumienia tego, jak powinniśmy stawiać sobie cele. A dobrze sformułowane postanowienie, to w zasadzie droga do jego realizacji. 
 Na przykład, osoba, która chciałaby lepiej zadbać o swoje zdrowie, powinna to dokładnie określić, nie pozostając przy klasycznym "będę o siebie bardziej dbać" lub "będę uprawiać więcej sportu". Używając SMART, będzie to brzmiało tak: " W styczniu 2018 r. będę chodzić na zajęcia z aerobiku na siłowni znajdującej się przy ulicy x w każdy poniedziałek bezpośrednio po pracy." - zakładając, że jest to dla nas osiągalne czasowo (mamy czas w poniedziałek po pracy), jest to mierzalne (w każdy z 4 poniedziałków w styczniu idę lub nie idę na aerobik), jest to dla nas ważne (chcę chodzić na aerobik i w ten sposób dbać o swoje zdrowie). Coś takiego jest dużo łatwiejsze do realizacji, bo wystarczy tylko w poniedziałek spakować strój sportowy i pójść na jedne zajęcia z aerobiku, trwające np. godzinę. Przy tym postanowienie "będę uprawiać więcej sportu" wydaje się przytłaczające, i trudno sobie z nim poradzić.



 - Co jest najważniejsze, żeby dotrzymać sobie słowa?

- Może warto sobie zadać pytanie, dla kogo właściwie są te moje postanowienia noworoczne? Czy dla mnie, a może da partnera/rodziców/kolegów/koleżanek z pracy? Co mnie motywuje do zmiany? Czy muszę się zmieniać? Może taki, jaki jestem teraz, to dla mnie samego wystarczająco? Postanowienie o własnym rozwoju powinno wynikać z troski o samego siebie, a nie strachu, że nie spełniamy czyichś oczekiwań. Wtedy łatwo jest samemu sobie dotrzymać słowa, bo przecież jak się nie uda, to nic, i tak jest wystarczająco dobrze.

- Co, jeśli sobie nie poradzimy, czy to znaczy, że jesteśmy beznadziejni?


- Nie, to znaczy, że jesteśmy ludźmi. Każdy z nas może tylko tyle, ile może, ani trochę więcej lub mniej. Ważne jest, aby samemu sobie okazywać zrozumienie i troskę, a nie surowość i wysokie wymagania. Warto zwracać uwagę na drobne sukcesy, jakim jest na przykład pójście w jeden poniedziałek na aerobik, zamiast zarzucać sobie porażkę, bo nie udało się "uprawiać więcej sportu”.