Praktycznie każdy w życiu spotkał się z uczuciem zatkanego ucha. To częsta przypadłość, z reguły spowodowana zalegającą woskowiną. W takim przypadku warto skonsultować się z lekarzem laryngologiem, który profesjonalnie usuwa nagromadzoną wydzielinę uszną. O możliwych przyczynach zatkanego ucha mówi specjalista laryngolog dr n. med. Anna Młodkowska z enel-med.

Czym jest zatkane ucho?

Pacjenci bardzo często zgłaszają się do gabinetu laryngologa z taką dolegliwością jak zatkane ucho. Przyczyn takiego stanu jest bardzo wiele, a najprostszą i jednocześnie najczęstszą jest gromadząca się w uchu woskowina. To sytuacja stosunkowo łatwa do wyleczenia, dlatego laryngolodzy „lubią” takich pacjentów. Po usunięciu zalegającej woskowiny haczykiem bądź płukaniem chory od razu odzyskuje słuch. Efekt jest natychmiastowy i pacjent wychodzi z gabinetu zadowolony.

Jakie są przyczyny zatkania ucha?

Wiele osób przychodzi z problemem zatkanego ucha utrzymującego się po infekcji. Wtedy najczęściej przyczyną jest niedrożność trąbki słuchowej. Trąbka słuchowa łączy ucho z nosem oraz gardłem. Po przebytej infekcji górnych dróg oddechowych może dojść do niedrożności trąbki słuchowej, do jej obrzęku, a w rezultacie zapalenia. Gdy trąbka słuchowa jest niedrożna, w uchu środkowym wytwarza się podciśnienie, dające uczucie zatkania. My obserwujemy to w otoskopii (badaniu ucha) jako wciągniętą błonę bębenkową. Wówczas leczenie skierowane jest na odetkanie trąbki słuchowej. Pacjenci dziwią się, że przyszli z zatkanym uchem, a lekarz oferuje leki do nosa, gdyż właśnie tą drogą należy odetkać trąbkę słuchową. Podaje się leki przeciwobrzękowe i przeciwzapalne. W części przypadków dolegliwość cofa się samoistnie, jednak czasami wymaga leczenia, które może trwać nawet kilka tygodni. Nieleczona lub leczona zbyt późno niedrożność trąbki słuchowej może doprowadzić do trwałego niedosłuchu, dlatego tak ważną rolę odgrywa tu lekarz laryngolog.

Z uczuciem zatkanego ucha zgłaszają się też pacjenci po nagłej zmianie ciśnienia zewnętrznego (tzw. barotrauma). Dzieje się tak podczas nurkowania czy lotu samolotem. Lot samolotem, zwłaszcza z niedrożnym nosem czy przeziębieniem może skończyć się urazem ciśnieniowym (bardzo bolesnym i odczuwanym najczęściej podczas lądowania), a w konsekwencji długotrwałym zatkaniem ucha, wymagającym długiego leczenia przeciwobrzękowego.

Jaki jest skuteczny sposób na zatkane ucho?

Jeśli pacjent ma już zatkane ucho, należy przyjść do lekarza specjalisty. Gdy mamy skłonność do gromadzenia się woskowiny, to nie należy stosować patyczków higienicznych do czyszczenia uszu. Nie służą one do tego i powodują jedynie „ubijanie” woskowiny do postaci korka, który przepychany jest patyczkiem w głąb przewodu słuchowego i tym samym znacznie trudniej go usunąć. Woskowina jest prawidłową wydzieliną uszną, stanowiącą warstwę ochronną naskórka przewodu słuchowego zewnętrznego. W normalnych warunkach powinna ona „wychodzić” wraz ze złuszczającym się naskórkiem na zewnątrz. Jednak „ubijając” woskowinę tworzymy korek woskowinowy. Warto więc regularnie stosować płyny rozpuszczające woskowinę, jeszcze zanim ucho się zatka. Osoby ze skłonnością do nadprodukcji woszczyny powinny systematycznie odwiedzać laryngologa. Warto też by tacy pacjenci pojawili się na wizycie przed wakacjami, ponieważ wiemy z doświadczenia, że częste kąpiele sprawiają, iż korek woskowinowy pęcznieje pod wpływem wody i ucho się zatyka. Po co psuć sobie wakacyjny wypoczynek szukaniem pomocy dla zatkanego ucha.

Domowe sposoby na zatkane ucho

Najlepiej i najbezpieczniej zrobić to przy użyciu rąk laryngologa i tradycyjnych metod. W domu warto sobie regularnie stosować płyny do rozpuszczania woskowiny, a raz na jakiś czas odwiedzić gabinet laryngologa by skontrolować uszy i ewentualnie usunąć to co zalega w przewodzie słuchowym. Jest grono pacjentów korzystających z tzw. świecowania uszu. Ale doświadczenie nas uczy, że tacy pacjenci przychodzą po takim zabiegu do naszego gabinetu i skarżą się, że mieli świecowanie a nadal mają zatkane ucho. My badamy pacjenta, zaglądamy do przewodu słuchowego i stwierdzamy tam jeszcze dużo zalegającej woszczyny.