Siedzenie przy biurku, siedzenie w samochodzie, siedzenie przed telewizorem. Siedzenie w kinie, restauracji, autobusie i pociągu. Wieczorem jeszcze siedzenie na kanapie i w końcu… można się położyć. Nawet jeśli ten opis nie dotyczy Ciebie osobiście, wokół Ciebie jest mnóstwo ludzi, których życie opisuje słowo “siedzenie”. Brak jakiejkolwiek formy aktywności fizycznej, to podpisanie na siebie wyroku: tak, chcę zachorować szybciej, chorować częściej, zgadzam się na problemy ze zdrowiem i na zagrożenie przedwczesnym zgonem. Podpisujesz się pod tym czy chcesz żyć - pyta w swoim felientonie dla enel-zdrowie dziennikarz sportowy Piotr Chołdrych.

Prosta droga do chorowania

Według wyników badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki w 2018 r. aż 61% procent Polek i Polaków nie uprawia w wolnym czasie żadnej formy aktywności fizycznej. Teoretycznie więc, większość czytających teraz te słowa traktuje swoje życie nieco z przymrużeniem oka. Myślisz, że przesadzam? Niestety nie, z faktami trudno dyskutować. Wiem, że masz wiele zajęć, mało czasu, mnóstwo wymówek i jeszcze więcej innych powodów, dla których jedyny kontakt ze sportem ograniczasz do mijanych samochodem biegaczy albo oglądania zawodowców w towarzystwie chipsów i alkoholu. Żyję i nic mi nie jest - możesz powiedzieć, ale rzeczywistości nie da się zaklinać. Ludzki organizm został stworzony do ruchu i jego brak prędzej czy później odbije się na zdrowiu. Nie wierzysz? Sięgnijmy po wnioski opublikowane przy wspomnianych badaniach. Gdyby co druga nieaktywna fizycznie osoba w Polsce zaczęła ćwiczyć, rocznie byłoby: 

  • 11 tysięcy mniej zawałów i prawie 14,6% mniej chorób układu krążenia
  • 120 tysięcy osób z nadwagą mniej
  • 25 tysięcy zgonów mniej - współczynnik umieralności aż o 6 procent niższy!
  • 1500 kobiet nie zachowałoby na raka piersi a kolejne 500 na raka trzonu macicy
  • 2200 osób mogło by uniknąć raka jelita grubego

Sprawa jest poważna, ale paradoksalnie, rozwiązanie jest banalnie proste. Rusz się.

Jak zacząć uprawiać sport?

To naprawdę proste. Jest tak duży wachlarz możliwości, że kimkolwiek i gdziekolwiek jesteś, możesz zrobić ten, zupełnie jak w piosence, najważniejszy pierwszy krok. Nawet jeśli sport nigdy Cię nie ciągnął, nie chce Ci się, bolą Cię plecy, kusi telewizja, wciąga komputer. Albo właśnie szczególnie jeśli tak jest, bo to może oznaczać, że Twoje ciało zapomniało już co to aktywność fizyczna. W takim wypadku, rozsądnie będzie najpierw wybrać się do lekarza i określić swoje możliwości, bo nie chodzi o to by rzucać się z motyką na słońce i zrobić sobie krzywdę. Najważniejszy będzie jednak Twój pomysł i silna wola by go zrealizować. Silna wola jest ważna niezależnie od tego jaką formę ruchu wybierzesz, to zresztą kolejna zaleta sportu - uczy samodyscypliny i koncentracji na celu. Przed Tobą podróż w nieznane i zapewniam, że cel wart jest zachodu - zdrowia i satysfakcji z siebie nie można kupić. Wróćmy zatem,do podstawowego pytania: jak bez rewolucji rozpocząć aktywne zmiany w swoim życiu. 

Jak wybrać dyscyplinę sportu

Szczerze mówiąc to nie musi być nawet dyscyplina sportu. Ważne, żeby była to jakaś forma ruchu, aktywności fizycznej, którą będziemy dawkować sobie regularnie. Na siłowniach czy w klubach fitness możesz podnosić sprawność fizyczną niezależnie od wieku, sylwetki, wagi, kondycji czy siły. Trener personalny lub fizjoterapeuta może dobrać zestaw ćwiczeń wedle Twoich możliwości i potrzeb, Ty musisz tylko pójść i zrobić swoje. Proste!

Dobrym pomysłem, jeśli nie masz przeciwwskazań medycznych będzie także bieganie, najprostsza forma ruchu. - Na początek nie nazywałbym tego nawet bieganiem czy treningiem, zaczyna się od marszobiegu przez 20-30 minut i dopiero z czasem, powoli zwiększa się dystans pokonując go spokojnym tempem - mówi były mistrz Europy w lekkiej atletyce Paweł Januszewski, jeden z promotorów tej formy aktywności w Polsce. - Najważniejsze by po prostu wyjść z domu i się ruszać, a do tego, by znaleźć te choćby 20 minut co drugi dzień, bo nasz organizm przez około 48 godzin “zapamiętuje” wysiłek i przyzwyczaja się do niego - radzi Januszewski, a z dobrej rady zawsze warto skorzystać. Tym bardziej, że nie zaczyna się od katorżniczej pracy i przewracania planu dnia do góry nogami. Te pół godziny biegania, to nie tylko walka o zdrowe ciało i zgrabną sylwetkę, ale też jedzenie dla Twojego mózgu. To także czas, który masz tylko dla siebie a uciekając przed zawałem, wiele można sobie przemyśleć! Wiem, że Paweł jest miłośnikiem biegania w lesie i jeśli tylko masz możliwości by bezpiecznie pobiegać właśnie pośród przyrody a nie spalin i betonu, także polecam, ale też zarazem ostrzegam: można się uzależnić!

Do wyboru są też mniej lub bardziej popularne dyscypliny sportu. Możesz wybrać ogólnodostępny sport indywidualny jak choćby pływanie lub jazdę na na rowerze, możesz też zapisać się jakieś fajne zajęcia. Od szkoły tańca, która też podniesie Twoją sprawność, aż do sportów walki, które coraz bardziej podbijają serca także płci pięknej, wybór jest ogromny. Znam też ludzi, którzy autentycznie zmienili swoje życie i przepędzili zdrowotne kłopoty przez ćwiczenia, jak lubię to nazywać “z internetem”. Nie do końca w to wierzyłem bo w sieci sporo jest fitness guru, które obiecują poprowadzić Cię drogą na szczyt wątpliwymi sposobami. Widziałem jednak efekty regularnego “podskakiwania”  i robienia planków przed laptopem, mogę więc polecić, choć i tu radzę zachować rozsądek i najpierw zbadać możliwości swojego organizmu. Możesz też zapisać się do amatorskiej drużyny jakiegokolwiek sportu, który lubisz, albo zawsze Cię kusił -  pograć w piłkę, w siatkówkę albo koszykówkę, co akurat może być na czasie, bo nasi koszykarze właśnie pokonali mistrzów świata. Cokolwiek wybierzesz, ważne, że się ruszysz!

Zaplanuj i zrób to

Nie mówimy o zawodowstwie i próbie podbicia świata, tylko o amatorskiej aktywności fizycznej w ograniczonej dawce czasu. Jesteś w stanie zmieścić to w swoim życiu, liczy się pozytywne nastawienie, trochę wiary w siebie i chęć zmiany na lepsze. Nie ma co czekać, aż to lekarze będą musieli nadrabiać Twoje lenistwo i brak wyobraźni, dowodów na prozdrowotne działanie aktywności fizycznej nie warto ignorować, bo skutki mogą być opłakane. Zaplanuj sobie pół godziny sportu, najlepiej jeszcze w tym tygodniu, zrób to ze swoimi myślami, ulubioną muzyką albo namów koleżankę, znajomych czy rodzinę. Oczywiście, jeśli nie zależy Ci na zdrowiu, zapomnij o aktywności fizycznej i wracaj na kanapę. Jakby co numer na pogotowie 999 albo alarmowy 112.