Czas ciąży nie musi oznaczać wielomiesięcznej przerwy w aktywności fizycznej. Dowiedz się jak biegać w ciąży i kiedy bieganie jest nie wskazane lub niebezpieczne. O bieganiu w ciąży mówi fizjoterapeutka enel-sport Agata Madaj-Goldman.

Czy bieganie w ciąży jest bezpieczne

Temat biegania w ciąży stał się ostatnio dość popularny wraz ze zwiększającym się przekonaniem ze ciąża to nie choroba i ze trzeba żyć aktywnie. Na pewno zdjęcia biegających uśmiechniętych blogerek zachęcają jeszcze bardziej i przekonują ze przecież nic prostszego to jednak podejmując taka decyzje należy pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Bieganie to najprostsza najbardziej znana nam forma ruchu. Jeśli jednak nigdy nie biegałeś albo byłaś aktywna biegowo dawno temu i teraz przez chęć bycia zdrową i wysportowaną ciężarną zamierzasz dopiero zacząć biegać to zdecydowanie nie wolno tego robić. Jeśli jednak całe życie włączając w to okres bezpośrednio przed ciążą byłaś aktywna to prawdopodobnie jest to forma godna rozważenia. Przede wszystkim ciąża musi przebiegać prawidłowo, pacjentka musi czuć się dobrze i mieć dobre wyniki krwi. Bezwzględnie potrzebna jest zgoda lub pozytywna opinia lekarza prowadzącego ciążę.

Bieganie w ciąży – o czym trzeba wiedzieć

Pamiętaj, że podczas biegania w ciąży wraz ze wzrastająca masa dziecka mięśnie dna miednicy wykonują coraz to większą pracę. Jeśli są wydolne,  nie stanowi to problemu. Jeśli jednak nie, może to w przyszłości zaowocować nietrzymaniem moczu, hemoroidami czy innymi problemami natury urologicznej i ginekologicznej. Wraz z dłuższym trwaniem ciąży rozluźniają się więzadła w całym naszym ciele, dzieje się tak poprzez przez działanie hormonów przygotowujących nas do porodu. Często kobiety zaczynają mieć problemy ze stopami, ale nie tylko dlatego należy pamiętać o przeciążeniach stawów które mogą mieć miejsce. Zaburzenia ilości hemoglobiny i problemy z oddychaniem (przez ułożenie płodu), szybkie męczenie się oraz zbyt intensywnie prowadzone biegi mogą podczas ciąży skutkować niedotlenieniem płodu co zaprzecza idei aktywności ciążawej, mającej przecież jako jeden z celów poprawę krążenia. Wraz z rozwojem płodu, dochodzi do rozejścia się kresy białej i do powstawania „rozejścia mięśni brzucha”. Bardzo silne eksploatowanie naszych mięśni może wtedy powodować dłuższą rekonwalescencję po porodzie.

Jak biegać w ciąży?

Jeśli zdecydujemy się na bieganie powinno być to zdecydowanie rekreacja a nie sportowe bieganie wyczynowe. Najczęściej zmniejsza się objętość treningowa czyli ilość przebieganych kilometrów oraz tempo biegu. Warto też biegać z pulsometrem i obserwować zmiany w pracy układu krążenia. Bieganie powinno sprawiać przyjemność i relaksować a nie być czynnikiem stresogennym dla organizmu.

Kiedy nie powinno się biegać w ciąży?

Bieganie w ciąży nie jest wskazane, kiedy kobieta źle się czuje, ciąża jest zagrożona, po bieganiu występują napięcia brzucha. Jeśli wystąpią krwawienia bezzwłocznie należy zgłosić się do lekarza prowadzącego ciążę. Rozmowa z lekarzem jeszcze przed rozpoczęciem biegowej aktywności i konsultacje jej dotyczące w trakcie trwania ciąży powinny być warunkiem bezpiecznego biegania. Bieganie bez zgody lekarza i bez zmniejszonego natężenia treningu będzie zwiększać ryzyko zdrowotnych kłopotów.

Kiedy można wrócić bezpiecznie do biegania?

Na pewno nie prędzej niż po sześciu tygodniach., warto jednak wcześniej dowiedzieć się na pewno czy jestem już na to gotowa. Najlepiej odwiedzić fizjoterapeutę uro-ginekologicznego który oceni rozejście się mięśni brzucha i czy organizm jest już gotowy do biegowego wysiłku. Warto pamiętać,  że nie zaczynamy od razu biegać tak, jak przed porodem -  powoli wchodzimy w trening biegowy systematycznie zwiększając swoje obciążenia treningowe i obserwując swój organizm. Często po ciąży bardziej potrzebne jest wsparcie się ćwiczeniami siłowymi – warto wzmocnić niektóre partie mięśni aby bieganie mogło być dalej bezpieczne. W myśl popularnego ale i celnego określenia „ciąża to nie choroba ale należy pamiętać o zdrowym rozsądku. Ja biegałam w ciąży długo , ale konsekwentnie, swoim powolnym tempem. Sprawiało mi to wiele radości i nie prowadziło do żadnych kłopotów. Do biegania wróciłam po 6. tygodniach ale z początku, do bieganie nie regularnego a wręcz spontanicznego, powoli zwiększając natężenie aż do codziennych biegów z wózkiem. Zdecydowanie pomogło mi wzmocnienia na nowo mięśni brzucha i pośladków, dziś czuję się świetnie, biegam ultramaratony i trenuję z córką, która zawsze jest wiernym kibicem.