Jak bardzo dzieci są narażone na zakażenie koronawirusem? W jaki sposób możemy ograniczyć zagrożenie w żłobku, przedszkolu czy szkole? Na co szczególnie trzeba uczulić dzieci idące do szkoły? Ze specjalistą pediatrii lek. Magdaleną Pycińską rozmawiamy o roku szkolnym w czasie pandemii i zagrożeniu, które możemy minimalizować. - Dzieci są dużo mniej narażone na zachorowanie za sprawą koronawirusa, przebieg choroby u dzieci jest w większości przypadków dużo łagodniejszy niż u dorosłych, zagrożenie jednak wciąż istnieje i warto je ograniczać – mówi lekarz. Z danych opublikowanych przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie pediatrii wynika, że ryzyko zachorowania dziecka w kontakcie z chorym bezobjawowo wynosi 0 - 2,2%.

Dzieci a koronawirus w przedszkolu i szkole

Redakcja:Jak wygląda zagrożenie dzieci przez koronawirusa?

lek. Magdalena Pycińska:Według obecnych danych, dzieci są dużo mniej narażone na zachorowanie za sprawą koronawirusa, ale też przebieg samej choroby u dzieci jest w większości przypadków dużo łagodniejszy niż u dorosłych. Oczywiście, wszystko zależy od tego jak bardzo dziecko jest narażone na działanie wirusa - jeśli jest to kontakt bezpośredni, odpowiednio długi i bez zabezpieczenia, oczywiście ryzyko istnieje. Jeśli jednak następuje krótkotrwały, przejściowy kontakt z chorym, szczególnie przechodzącym chorobę bezobjawowo, ryzyko zakażenia koronawirusem u dzieci jest niewielkie. Z danych opublikowanych przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie pediatrii wynika, że ryzyko zachorowania dziecka w kontakcie z chorym bezobjawowo wynosi zaledwie 0 - 2,2%. Przy kontakcie z osobami, które COVID-19 przechodzą objawowo, dzieci także są mniej narażone niż dorośli, to statystycznie 0,8-15,4%.

R:Czy istnieją grupy dzieci szczególnie zagrożonych?

MP:To dzieci, które zmagają się z chorobami przewlekłymi, zwłaszcza z wrodzonymi lub nabytymi zaburzeniami odporności. W takim przypadku przebywanie w przedszkolu czy szkole zawsze trzeba rozpatrywać indywidualnie. Jeśli dziecko ma zmniejszoną lub upośledzoną odporność zagrożenie rośnie.

Dzieci a koronawirus - jak zmniejszyć zagrożenie

R:Co możemy zrobić, by maksymalnie chronić dzieci przed koronawirusem?

MP:To copowinnismy robić, to przede wszystkim zawsze posyłać do żłobków, przedszkoli i szkół tylko i wyłącznie zdrowe dzieci. To zalecenie jest aktualne zawsze, ale w tym roku szkolnym jest szczególnie istotne. Przykładowo, często rodzice zaprowadzają do przedszkola czy szkoły dzieci, które mają już katar, zakładając, że to może być alergia. Jeśli jednak nie mamy potwierdzonej alergii lub nie istnieje akurat duże prawdopodobieństwo jej wystąpienia, należy skłaniać się do tego, że katar jest objawem infekcji i nie przyprowadzać takiego dziecka do placówki. To bardzo ważne, żeby w szkole czy przedszkolu pojawiały się tylko dzieci zdrowe, a to jest przecież zależne od rodziców. Co możemy jeszcze zrobić poza szkołą? Unikać pojawiania się z dziećmi w publicznych miejscach, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach, jeśli nie jest to konieczne. W tym sezonie, gdy do występujących co roku jesienią infekcji, dochodzi zagrożenie koronawirusem, wszelka dodatkowa rozrywka powinna być starannie przemyślana.

Koronawirus - rozmowy z dzieckiem

R:Jak rozmawiać z dziećmi o zachowaniu w tej szczególnej szkolnej sytuacji?

MP:Oczywiście wszystko zależy od wieku dziecka, warto jednak nastawić pociechę, by pamiętała by możliwie często myć ręce i je dezynfekować. Młodsze dzieci możemy oczywiście uczulać, by myły ręce, ale faktycznie będzie to zależeć już bardziej od opiekunów w placówce. Przypominajmy też dzieciom, by nie wkładały rąk do buzi! Kolejna rzecz, to nastawienie dzieci by nie piły ze wspólnych butelek czy nie dzieliły się „gryzem kanapki”, bo nasi milusińscy mogą nie pomyśleć, że właśnie takie zachowanie zwiększa zagrożenie. Warto też przekazać dziecku, by możliwie unikało dużych skupisk ludzi i zgromadzeń. Dotyczy to szczególnie przestrzeni takich jak szkolny korytarz, stołówka czy boisko szkolne. W takich miejscach zachowanie dystansu od rówieśników jest zalecane, choć znów będzie to zapewne w znacznej mierze zależne od nauczycieli i opiekunów.

R:Czego należy wymagać od dzieci?

MP:Przede wszystkim, by zgłaszały jeśli źle się czują. Nie zawsze dziecko powie nam, że gorzej się czuje, a my możemy nie zauważać objawów. Stąd potrzeba regularnych rozmów na ten temat. Gorsze samopoczucie, czy objawy choroby mogą wystąpić w ciągu dnia, gdy rodzice będą w pracy i mogą oni nie dostrzec w porę zagrożenia, dlatego taka komunikacja jest bardzo ważna. W przypadku starszych dzieci, może też dojść do sytuacji, kiedy nasza pociecha ma „interes” w tym, by spotkać się z kolegami czy koleżankami i może zataić, że coś ze zdrowiem jest nie tak. Dlatego trzeba uczulić dziecko na takie sytuacje: dla bezpieczeństwa własnego i innych dzieci, jeżeli czujesz się osłabiony, rozbity, czujesz się inaczej - powiedz, zgłoś to rodzicom czy opiekunom.

Rodzice a koronawirus

R:Co z odprowadzaniem dzieci do szkół czy przedszkoli?

MP:Tu oczywiście obowiązują ogólne przepisy dotyczące zachowania w miejscach publicznych, rodzice powinni jednak szczególnie uważnie śledzić na bieżąco wszelkie komunikaty i zalecenia. Dotyczy to nie tylko rozporządzeń rządowych czy wydawanych przez Inspekcję Sanitarną, ale też wszelkich komunikatów danej szkoły, żłobka czy przedszkola. Odprowadzać dziecko powinien jeden, zdrowy rodzic, bez objawów infekcji. W miarę możliwości nie powinni tego robić dziadkowie czy babcie - pamiętajmy, że seniorzy, szczególnie przy chorobach współistniejących, są szczególnie narażeni na zachorowania i ciężki przebieg COVID-19.

Dzieci a koronawirus - odporność

R:Czy możemy jakoś szczególnie wzmocnić odporność dziecka wobec koronawirusa?

MP: Jak do tej pory, cudownych środków na podniesienie odporności na tyle, by nie zachorować, oczywiście nie ma. Są jednak ogólne zasady, którymi w tym sezonie szczególnie powinniśmy się kierować. To zasada dobrego i właściwego odżywiania, odpowiedniej ilości snu oraz odpowiednia ilość ruchu i aktywności na świeżym powietrzu. To zalecenia, które pediatrzy powtarzają przed każdym sezonem jesienno-zimowym, w tym roku nabierają one jednak szczególnej mocy. Warto też suplementować witaminę D3 i oczywiście, warto pamiętać o szczepieniach, nie tylko tych obowiązkowych, z kalendarza szczepień. Na koronawirusa nie możemy się wciąż zaszczepić, natomiast szczepionka przeciw grypie istnieje, jest dobrze tolerowana i wobec zagrożenia koronawirusem, warto postarać się wyeliminować to zagrożenie, bo ewentualne nałożenie się wirusa grypy i koronawirusa oznacza znaczny spadek rokowań na powrót do zdrowia.