Czekamy z nadzieją na letnie miesiące licząc na ustąpienie obecnej pandemii. Jak w takich warunkach będzie zachowywał się koronawirus SARS-CoV-2? Mimo pojawiających się opinii, że podobnie jak wirus grypy latem koronawirus zmniejszy aktywność, nie ma jednoznacznych dowodów na tę tezę. - Musimy założyć, że wirus nadal będzie mógł się rozprzestrzeniać, fałszywą nadzieją jest powiedzieć, że tak, zniknie jak grypa, choć liczymy, że tak się stanie - tłumaczy ekspert Światowej Organizacji Zdrowia. Czekając na upały, warto stosować się do podstawowych zaleceń dotyczących higieny, aby nie dopuścić do zarażenia i rozwinięcia się choroby zakaźnej COVID-19.

Koronawirus z Wuhan

Koronawirus SARS-CoV-2 to wirus należący do dużej rodziny koronawirusów (coronaviridae). Mogą one powodować choroby u ludzi i zwierząt. U ludzi koronawirusy powodują infekcje dróg oddechowych, od zwykłego przeziębienia do poważniejszych chorób, takich jak bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej (MERS) czy zespół ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej (SARS). Pochodzący z Wuhan koronawirus powoduje chorobę zakaźną Corona-Virus-Disease-2019 (COVID-19). Bazując na stanowisku Światowej Organizacji Zdrowia (WHO - World Health Organization) okres od zarażenia chorego i początkiem występowania u niego objawów wynosi od jednego dnia do 14 dni, a najczęściej jest to około 5-6 dni. Warto zaznaczyć, że choroba może przebiegać bezobjawowo, ale takie osoby są również źródłem zakażenia. Długi okres wylęgania, do 14 dni, sprawia, że chory może nieświadomie zarażać. Łatwość roznoszenia się wirusa czyni go niebezpiecznym. Jak przenosi się koronawirus? Wirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową poprzez kropelki śliny lub wydzielinę z nosa, gdy zakażona osoba kicha lub kaszle. Zarazić można się też pośrednio przez kontakt z powierzchnią, na której wirus się znajduje, a następnie dotykamy ust, nosa lub oczu. Aktualnie dostępne dane wskazują na to,  że wirus może przetrwać kilka godzin a nawet dni na różnych powierzchniach i sprzętach. Kontakt z wydalinami chorego (wydzielina dróg oddechowych, łzy, kał) też może spowodować zarażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Potwierdzono, że najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby są osoby starsze (powyżej 60. roku życia), te z obniżoną odpornością oraz chorujące przewlekle. Szczególnie na: choroby układu sercowo-naczyniowego, nowotwory, astmę, nadciśnienie, choroby płuc, cukrzycę. Częściej chorują mężczyźni niż kobiety, zwłaszcza palący papierosy.

Koronawirus a grypa

Wczesne bjawy koronawirusa SARS-CoV-2 bardzo przypominają symptomy zachorowania na grypę. Są to wysoka gorączka, kaszel (przeważnie suchy), trudności w nabraniu powietrza i duszność. Podobnie jak w przypadku grypy przebieg COVID-19 jest zróżnicowany: od bezobjawowego przez łagodną chorobę układu oddechowego, po ciężkie zapalenie płuc połączone z zespołem ostrej niewydolności oddechowej lub niewydolnością wielonarządową. Mimo wielu podobieństw, należy zaznaczyć, że koronawirus z Wuhan i wywołana przez niego choroba COVID-19 nie są grypą. - Ten wirus to nie SARS, nie MERS, to nie jest grypa. Jest to unikalny wirus z wyjątkowymi cechami. Między nowym koronawirusem i grypą są duże podobieństwa - to choroby układu oddechowego, które rozprzestrzeniają się drogą kropelkową - stwierdził Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Zgromadzone przez WHO informacje wskazują na taką samą drogę szerzenia się zakażenia grypą i koronawirusem dotyczą roznoszenia się choroby. Natomiast wśród różnic między schorzeniami Ghebreyesus wymienia powagę przebiegu nowej choroby w stosunku do poznanej lepiej grypy. - Według danych, które posiadamy dotychczas, COVID-19 nie rozprzestrzenia się tak łatwo jak grypa. Podczas, gdy wiele osób na świecie wykształciło odporność na szczepy grypy sezonowej, COVID-19 jest nowym wirusem, na który nikt nie posiada odporności. Oznacza to, że więcej osób jest podatnych na infekcje i u większej liczby choroba będzie miała poważny przebieg - wyjaśnił szef WHO.

Koronawirus latem

Panującej pandemii koronawirusa towarzyszy wiele niewiadomych. Niedawno w mediach pojawiły się opinie, że wraz z ociepleniem zachorowalność spadnie. Naukowcy badają nowego koronawirusa i jego związek z upałem, mając nadzieję, że w ciepłych miesiącach, podobnie jak grypa, będzie się on słabiej rozprzestrzeniał. Eksperci ds. chorób zakaźnych twierdzą, że czynniki powodujące dezaktywację innych wirusów latem mogą w podobny sposób wpływać na SARS-CoV-2. Na razie nie ma jednak żadnej pewności wystąpienia takiego scenariusza. Nawet, jeśli roznoszenie się wirusa spowalnia wraz ze wzrostem temperatury, nie znaczy to, że zniknie on na stałe. Wirus utrzymuje wysoki poziom namnażania w tropikalnych miejscach o dużej wilgotności, takich jak Guangxi i Singapur. W Australii, gdzie obecnie jest lato i panują wysokie temperatury, koronawirus również zbiera ofiary – dowód na to, że ciepła pogoda niekoniecznie ograniczy epidemię. Możemy jednak spodziewać się niewielkich spadków zaraźliwości SARS-CoV-2 przy cieplejszej, wilgotniejszej pogodzie. Wiele podobieństw COVID-19 i grypy sprawiło, że pojawiły się błędne założenia. Obie choroby przenoszone są w ten sam sposób, czyli drogą kropelkową oraz przez bliski kontakt z zarażoną osobą. Grypa osiąga szczyt aktywności między grudniem a lutym. Patogen wydaje się rozprzestrzeniać najszybciej w 8,72 stopniach Celsjusza Natomiast ciepła i wilgotna pogoda utrudnia roznoszenie się choroby drogą kropelkową. Słabnięcie aktywności grypy latem nie świadczy o tym, że wirus umiera od wyższych temperatur. Staje się po prostu mniej groźny. Zakładając taki scenariusz w przypadku koronawirusa, może on zniknąć latem, a wrócić ponownie jesienią.

Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nie można zakładać, że COVID-19 będzie sezonowy i ustąpi latem, podobnie jak grypa. - Musimy założyć, że wirus nadal będzie mógł się rozprzestrzeniać. Fałszywą nadzieją jest powiedzieć, że tak, zniknie jak grypa. Owszem, liczymy, że tak się stanie. To byłby dar niebios, ale nie możemy przyjąć takiego założenia, ponieważ nie ma na to dowodów - powiedział dr Mike Ryan, dyrektor wykonawczy programu ratunkowego WHO.

Koronawirus SARS-CoV-2 jest wirusem jeszcze niewystarczająco poznanym. Naukowcy wciąż nie wiedzą, jak będzie się on zachowywać w ciepłych miesiącach. Biorąc jednak pod uwagę jego podobieństwo do innych koronawirusów, można ze sporym prawdopodobieństwem przewidzieć jego zachowanie. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, (ECDC - European Centre for Disease Prevention and Control) 25.03.2020 r. podało, że wirus nie staje się mniej niebezpieczny w gorących i wilgotnych warunkach, zmniejszając nadzieję na poprawę sytuacji, gdy nadejdzie lato. Letnie upały raczej nie powstrzymają rozprzestrzeniania się koronawirusa. Do tej pory nie ma dowodów na to, że SARS-CoV-2 wykaże znaczną sezonowość zimową, taką jak inne ludzkie koronawirusy na półkuli północnej. To „podkreśla znaczenie wdrażania środków interwencyjnych, takich jak izolacja zarażonych osób, dystans społeczny w miejscu pracy i zamykanie szkół”, oświadcza agencja. ECDC przypomina, że wirus może przetrwać do 3 godzin w powietrzu, do 4 godzin na miedzi, do 24 godzin na tekturze i do 2-3 dni na plastiku i stali nierdzewnej, chociaż ze znacznie zmniejszoną mocą.

Zabezpieczenie przed koronawirusem

Do zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 dochodzi drogą kropelkową. Chociaż wciąż nie ma szczepionki przeciwko pochodzącemu z Chin wirusowi, można stosować metody zapobiegania zakażeniu. Podobnie, jak w przypadku innych chorób przenoszonych drogą kropelkową, np. grypie sezonowej warto:

  • jak najczęściej myć ręce przy użyciu mydła i wody, pocierając je dokładnie, przez 30 sekund;
  • w przypadku niemożności umycia rąk można je zdezynfekować preparatami odkażającymi na bazie alkoholu, min. 60%.
  • unikać dotykania okolic oczu, nosa i ust.
  • dłońmi dotykamy wiele powierzchni potencjalnie narażonych na kontakt z chorym. Dotknięcie nosa, oczu czy ust zanieczyszczonymi rękami może spowodować przeniesienie wirusa na siebie;
  • regularnie dezynfekować i myć powierzchnie dotykowe, takie jak: biurka, stoły, lady, klamki, gniazdka elektryczne i włączniki, poręcze. Te powierzchnie powinny być przecierane z użyciem wody i detergentu lub środka dezynfekującego. Takie działanie dotyczy wszystkich miejsc, z których często się korzysta;
  • systematycznie dezynfekować telefon i nie korzystać z niego w trakcie jedzenia. Na powierzchni telefonów gromadzą się drobnoustroje chorobotwórcze. Regularnie dezynfekuj zatem telefon przy użyciu mokrych chusteczek i nie kładź go na stole, szczególnie w czasie spożywania posiłków;
  • zachować bezpieczną odległość w trakcie rozmowy. Należy zachować odległość min. 2 metry od osoby, w szczególności takiej, która kaszle, kicha lub ma gorączkę. Najlepiej jednak unikać kontaktu z takimi ludźmi;
  • ograniczyć przebywanie w ośrodkach ochrony zdrowia (przychodnie, apteki, szpitale). Można skorzystać z możliwości uzyskania e-recepty oraz teleporady i innych rozwiązań medycyny przez internet.
  • ograniczyć podróżowanie komunikacją miejską;
  • zakrywać usta chusteczką lub zgiętym łokciem podczas kichania lub kaszlu , a następnie niezwłocznie umyć ręce;
  • jeśli masz gorączkę, kaszel i problemy z oddychaniem skontaktuj się telefonicznie z lekarzem, udzielając mu wyczerpujących informacji;
  • jeśli zaobserwujesz u siebie objawy zakażenia koronawirusem, zgłoś się do najbliższego oddziału zakaźnego lub prewencyjno-zakaźnego.