Na czym polega cesarskie cięcie? Czy cesarskie cięcie jest bezpieczne? Jakie są konsekwencje dla matki, jakie dziecka? Na jakiej podstawie kobiety ciężarne kwalifikuje się do tego zabiegu? Co i kiedy przemawia za porodem naturalnym? O cesarskim cięciu rozmawiamy z doświadczonym specjalistą położnictwa i ginekologii oraz perinatologii dr n. med. Piotrem Hinczem. Sprawdź, co trzeba wiedzieć o cesarskim cięciu i kiedy jest ono zalecane.

Poród naturalny czy cesarskie cięcie - kto o tym decyduje?

Panie doktorze, na początek proszę wyjaśnić, czym jest cesarskie cięcie?

Cesarskie cięcie jest operacyjnym zakończeniem ciąży, które polega na tym, że przecinamy powłoki brzuszne matki, nacinamy mięsień macicy - zazwyczaj w dolnym odcinku trzonu macicy. Następnie przecinamy pęcherz owodniowy i wydobywamy dziecko z jamy macicy. Musimy też wszystko zamknąć, kolejno: jamę macicy, mięsień macicy, powłoki brzuszne i na koniec skórę, zazwyczaj szwem wchłanialnym.

Kiedy zapada decyzja o cesarskim cięciu? Kiedy cesarskie cięcie jest brane pod uwagę?

Wszystko zależy od wskazań do cięcia cesarskiego. Możemy je podzielić na bezwzględne i względne albo na wskazania wynikające z chorób przedciążowych lub wskazania wynikające z sytuacji, która pojawia się podczas ciąży, a nawet podczas porodu. Zatem decyzja o tym "kiedy?" jest uzależniona od wielu czynników.

Kto i na jakiej podstawie podejmuje decyzję cesarskie cięcie czy poród naturalny?

Może się okazać, że pacjentka miała w przeszłości jakieś zabiegi na trzonie macicy, na przykład wyłuszczenie mięśniaka macicy z otwarciem jamy macicy, gdzie jest duże ryzyko pęknięcia jamy macicy, trzonu macicy w trakcie porodu naturalnego, wtedy jest ona bezwzględnie szykowana do cięcia cesarskiego. Pacjentka może mieć też nieprawidłową implantację łożyska. Takie pacjentki kwalifikowane są również do cesarskiego cięcia. Poza tym różne choroby przedciążowe wymagają takiego, a nie innego sposobu postępowania. Mogą to być na przykład wady serca u matki, choroby układu krążenia, choroby płuc, nerek. W tym zakresie otrzymujemy sugestie od różnych konsultantów i bierzemy to pod rozwagę, oczywiście konfrontując ze zdaniem matki. Najczęściej właśnie w ten sposób przebiega kwalifikacja do zabiegu. Ostateczną decyzję podejmuje lekarz, który wykonuje zabieg. Nawet jeżeli mamy sugestię czy wskazania ze strony konsultanta, na przykład chirurga, kardiologa, pulmunologa, nefrologa, to i tak ostateczną decyzję podejmuje lekarz wykonujący ten zabieg.

Czy w takim razie pacjentka może sobie zażyczyć cesarskie cięcie?

Nigdzie na świecie nie ma opcji cięcia na życzenie, a na pewno nie w Europie. Nie chcę się wypowiadać na temat Brazylii czy egzotycznych krajów. Cesarskie cięcie jest normalnym zabiegiem operacyjnym z ryzykiem określonych powikłań. Każda pacjentka daje nam świadomą zgodę, po zapoznaniu się z listą możliwych powikłań. Ze względu na ogólny wpływ na stan zdrowia pacjentki i możliwość wystąpienia powikłań, nie jest to zabieg wykonywany na życzenie. Muszą być tutaj konkretne wskazania.

Cesarskie cięcie a poród naturalny - plusy i minusy

Czy może Pan wymienić plusy cesarskiego cięcia?

Jeżeli są wskazania bezwzględne do cięcia cesarskiego, kiedy matka nie da rady urodzić dziecka samodzielnie albo poród siłami natury może zagrażać zdrowiu lub życiu dziecka - to wiadomo, jest to ewidentny plus. My lekarze jesteśmy stroną inicjującą rozmowę na temat cięcia, zalet tego cięcia i wyjaśnienia dlaczego potrzebujemy to zrobić. Plusem jest też to, co chwalą sobie pacjentki, że nie ma stresu związanego z porodem, nie ma bólu porodowego oraz jest możliwość - ograniczona, ale jednak - wyboru dnia, pory dnia, czasu kiedy to się odbędzie.

Jakie są minusy cesarskiego cięcia w porównaniu do porodu naturalnego?

Minusy to powikłania, które na szczęście zdarzają się dość rzadko. Są to normalne, typowe powikłania pooperacyjne, jak na przykład uszkodzenia którejś części układu moczowego, najczęściej pęcherza moczowego, uszkodzenie i zwiększone krwawienie z dróg rodnych. Krwotok poporodowy związany z cięciem cesarskim, finalnie może się też skończyć usunięciem narządu rodnego. Mogą wystąpić także powikłania anestezjologiczne, związane z koniecznością znieczulania. Jednak zazwyczaj robimy znieczulenia podpajęczynówkowe, które są bezpieczniejsze.

Warto podkreślić minusy cięcia cesarskiego wpływające na dziecko. O ile poród naturalny powoduje kompresję klatki piersiowej, w związku z czym płyn oskrzelowy jest łatwiej wydalany przez dziecko, to po cięciu cesarskim może dojść do czasowych zaburzeń oddychania i wtedy dzieci wymagają wsparcia oddechu. Oczywiście nie jest to bardzo częste, ale tak się zdarza. Poza tym podczas naturalnego porodu dziecko ma kontakt z wydzieliną, która jest w pochwie. Uważamy, że ten wczesny kontakt noworodka z wydzieliną matki zabezpiecza go, zmniejsza ryzyko alergii. Ponadto po porodzie siłami natury, dziecko szybciej przystawiane jest do piersi, a więc kobiety szybciej zaczynają karmić. Poród drogą cięcia cesarskiego niestety zwiększa nam ryzyko, że laktacja nie będzie przebiegała w sposób prawidłowy. To co jest plusem w jednym przypadku jest minusem w drugim.

Czy jest możliwe dwukrotne wykonanie cięcia cesarskiego u tej samej pacjentki?

Tak, jest to możliwe. Oczywiście nie jesteśmy fanami kolejnych cięć, ale dwukrotne cięcia nie są aktualnie niczym niezwykłym. Ja na przykład osobiście wykonywałem piąte cięcie u jednej pacjentki. Aczkolwiek jak wskazuje literatura czy też doniesienia z krajów arabskich, takie cięcia u jednej kobiety wykonywane są nawet ośmio- czy dziewięciokrotnie. Trzeba mieć jednak na uwadze, że każde kolejne cięcie zwiększa ryzyko patologii.

Cesarskie cięcie czy naturalny poród - opinie lekarzy

Jaka jest Pan opinia o cesarskim cięciu?

Proszę pamiętać, że jeżeli poród naturalny rozpoczyna się samoistnie, a więc dochodzi do spontanicznego wyzwolenia czynności skurczowych, pacjentka przyjeżdża do nas z zaawansowanym porodem, ciąża przebiega fizjologicznie, a przy samym porodzie nie mamy żadnych problemów, to ten poród jest na pewno lepszy dla matki, niż poród drogą cięcia cesarskiego. Po porodzie naturalnym matka dochodzi do siebie bardzo szybko. Jeśli nie było naciętego krocza, to już po dwóch trzech dniach nie pamięta, że rodziła drogami naturalnymi. Szybciej jest w stanie zająć się dzieckiem, ma lepszą więź emocjonalną ze swoim dzieckiem, ma mniej problemów z karmieniem - laktacja przebiega bardziej prawidłowo. Ja zawsze namawiam pacjentki, jeśli nie ma przeciwskazań, żeby spróbowały rodzić drogami naturalnymi. Nie tylko dlatego, że jest to związane z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego czy zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, ale tak uważam, że jeżeli jest fizjologicznie przebiegająca ciąża, fizjologicznie przebiegający poród, to taki poród jest per saldo lepszy dla danej pacjentki, niż poród drogą cięcia cesarskiego. Zwłaszcza jeśli ona ma bardziej rozbudowany plan prokreacyjny. Jeśli chce mieć dwójkę, trójkę dzieci, to każde kolejne cięcie zwiększa niestety ryzyko nieprawidłowej implantacji łożyska, a więc łożyska przodującego, wrastającego, które powoduje niekorzystne konsekwencje zdrowotne. 

Co więcej, jak porównuję pacjentki, które miały pierwsze cięcie, a później chciały z takich czy innych powodów rodzić siłami natury i im się to udało, to zawsze były z tego powodu przeszczęśliwe. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli pacjentki są pozytywnie nastawione i rodzą siłami natury, to wspominają ten moment jako najlepszą chwilę w ich życiu - poród, uczestnictwo męża przy porodzie, pierwsze przytulenie. Ja widzę same pozytywy i dlatego nigdy nie namawiam do cesarskiego cięcia, jeśli nie ma przeciwskazań (lub są znikome) polecam poród siłami natury. 

Jeśli jednak są bezwzględne wskazania do cesarskiego cięcia, to nie ma się nad czym zastanawiać. Jeżeli poród naturalny zagraża matce lub niesie możliwość powikłań dla dziecka, to jest rzecz oczywista, decyzja jest jedna - w takich przypadkach będzie to lepsze rozwiązanie.