Chociaż media społecznościowe mogą przydać się w życiu nastolatków do nawiązywania znajomości i kontaktów z przyjaciółmi, eksperci od dłuższego czasu ostrzegają, że zbyt długie korzystanie z nich może mieć negatywne skutki.

Wiele wskazuje na to, że istnieje związek między korzystaniem z mediów społecznościowych a objawami depresji u młodzieży, np. czternastolatków. Jak się okazuje, znacznie silniejsza koneksja jest u dziewcząt niż u chłopców. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii przez University College London. - Istnieje niepokojąca różnica między płciami - mówi Yvonne Kelly, autorka badania i profesor epidemiologii i życia publicznego, cytowana przez amerykańską sieć CNN.

Porównując wyniki nastolatków korzystających z mediów społecznościowych ponad pięć godzin dziennie do tych, którzy zaglądają tam przez godzinę do trzech, badanie wykazało 50-procentowy wzrost objawów depresyjnych u dziewcząt w porównaniu z 35 procentami wśród chłopców. - Byliśmy zaskoczeni, kiedy zobaczyliśmy dane liczbowe, bo związek w przypadku dziewczyn był zdecydowanie większy - przyznaje profesor. Badanie wykazało jedynie korelację między korzystaniem z mediów społecznościowych a objawami depresji, które mogą obejmować uczucie nieszczęścia, niepokoju oraz samotności. Nie udało się wykazać, że częste używanie powodowało objawy depresyjne lub odwrotnie. W badaniu opisano też inne czynniki, takie jak brak snu i cyberprzemoc, które mogłyby pomóc wyjaśnić to powiązanie.

Dlaczego występują różnice?

W ramach badania naukowcy przeanalizowali dane dotyczące ponad 10 tysięcy czternastolatków w Wielkiej Brytanii. Z kwestionariuszy pozyskano informacje na temat objawów depresji nastolatków i korzystania z mediów społecznościowych.

Objawy powszechnie uznawane za depresyjne rejestrowano, a naukowcy sprawdzili ich poziom. Okazało się, że przeciętnie dziewczęta miały wyższy wskaźnik symptomów depresyjnych w porównaniu z chłopcami. Należy przy tym zaznaczyć, że kobiety częściej posługują się social mediami. Do korzystania przez trzy lub więcej godzin dziennie przyznało się 43 procent dziewcząt w porównaniu do 22 procent chłopców.

Analizując różnice między nastolatkami i chłopcami, spędzającymi tyle samo czasu w mediach społecznościowych odkryto, że silniejsze powiązanie z objawami depresyjnymi występuje u tych pierwszych. Symptomy były też częstsze u osób korzystających przez dłuższy czas ze Snapchata czy Instagrama. - Zarówno u dziewcząt, jak i chłopców im więcej używają mediów społecznościowych, tym bardziej prawdopodobne jest wystąpienie problemów na tle psychicznym. Brak jednak jest określenia dokładnych przyczyn - tłumaczy Kelly.

- Jako pierwsi przyjrzeliśmy się czterem możliwym wyjaśnieniom równocześnie. Przeanalizowaliśmy nawyki spania, doświadczenia w sieci, stalking oraz poczucie własnej wartości, które mogą wywoływać depresję. Najważniejsze okazały się sen oraz cyberprzemoc - powiedziała autorka.

Choć badanie nie skupiało się na wyjaśnieniu tak dużych różnic między płciami, to Kelly ma pewne koncepcje. - Wszystko zależy od rzeczy, które się ogląda online. W Wielkiej Brytanii dziewczęta częściej korzystają ze Snapchata i Instagrama. Serwisy te opierają się na wyglądzie zewnętrznym i komentowaniu zdjęć - wyjaśniła.

Badanie miało ograniczenia, gdyż wyniki wskazują jedynie związek między objawami depresyjnymi a użytkowaniem mediów społecznościowych, nie zaś związek przyczynowy. Konieczne są dalsze prace porównawcze w celu ustalenia, czy nastolatki z objawami depresji częściej korzystają z mediów społecznościowych czy częste korzystanie z social mediów prowadzi do objawów depresyjnych?

Dziewczynki bardziej podatne na depresję?

- Bez wątpienia te badania sa cennym uzupełnieniem literatury na temat tego istotnego zagadnienia - mówi dr Anne Glowinski, profesor psychiatrii dziecięcej z Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis, która nie była zaangażowana bezpośrednio w to przedsięwzięcie. - Kobiety są lepiej przebadane, ponieważ od dłuższego czasu prowadzono analizy i wyniki jasno mówiły, że są one bardziej narażone na depresję, szczególnie w okresie dojrzewania. Jest to spowodowane czynnikami genetycznymi i środowiskowymi, włączając stosunki społeczne i interakcje międzyludzkie - tłumaczy amerykańska naukowiec w rozmowie z CNN. - Nie będzie dla mnie niespodzianką, jeśli okaże się, że dłuższe korzystanie z mediów społecznościowych ma wpływ na objawy depresyjne to dziewczynki będą bardziej podatne. W przypadku depresji nastolatki są bardziej bezbronne - oceniła Glowinski.

Pozytywną ocenę badaniu londyńskiemu wystawił też psychiatra dziecięcy dr Gary Maslow z Uniwersytetu Duke w Durham z Północnej Karoliny, wskazując, że przedstawienie czterech czynników łączących media społecznościowe z symptomami depresyjnymi jest bardzo interesujące. - Według mnie ważnym wnioskiem jest wpływ snu na depresję. Jeśli młodzież ograniczy korzystanie z Internetu, zakłócające sen, to zdecydowanie poprawi swój stan zdrowia - przyznał.

Naukowiec dodał, że często kieruje rodziny na terapię, której celem jest nauczenie odpowiedniego wykorzystania mediów społecznościowych, urządzeń elektronicznych ze smartfonami na czele. Jedną z głównych wskazówek jest podłączanie ładowarek poza sypialnią, żeby nie zakłócać snu. - Wiadomo, że sen wpływa na nastrój i zdrowie, dlatego u dziecka należy ustawić budzik, a nie zostawiać mu telefonu w sypialni - powiedział Maslow.

Jedocześnie, nie warto zakazywać korzystania z social mediów, ponieważ mogą być one pozytywne. - Należy znaleźć równowagę, istnieją korzyści z używania mediów społecznościowych, ale niestety bywa, że zastępują one kontakty międzyludzkie, np. z rodziną, dlatego trzeba znaleźć złoty środek - ocenił amerykański psychiatra.