Medycyna zna takie przypadki, w których nawet naukowcy mieli problem ze znalezieniem właściwej odpowiedzi na pytania dlaczego coś się wydarzyło. Jedną z takich zagadek jest syndrom Łazarza pokazujący, że śmierć nie zawsze była nieodwracalnym procesem. Na całym świecie przez lata zaobserwowano kilkadziesiąt przypadków pojawienia się syndromu Łazarza, dzięki którym zdobyto wiedzę, że serce może zatrzymywać się i wznawiać swoją pracę nawet kilka razy zanim przestanie funkcjonować na dobre. To sytuacje, w których “zmarli wracali do życia”. Zdarzają się również takie przypadki, w których u zmarłych odnotowuje się ruchy kończyn, nazywa się je odruchami Łazarza. Jakie są tego przyczyny, czym jest syndrom Łazarza, w jakich sytuacjach lekarz może go stwierdzić i czym ten syndrom różni się od odruchu Łazarza – o tym w poniższym artykule.

Czym jest syndrom Łazarza

Syndrom Łazarza (ang. Lazarus phenomenon) zwany także autoresuscytacją – to nazwa niezwykle rzadkiego zdarzenia medycznego polegającego na potocznie nazywanym ‘powrocie do żywych’, czyli powrotu krążenia u osób, u których uległo ono wcześniejszemu zatrzymaniu. Jego nazwa pochodzi od cudu opisanego w Nowym Testamencie, w którym Jezus dokonał wskrzeszenia Łazarza z Betanii cztery dni po jego śmierci.

W jakich sytuacjach stwierdza się syndrom Łazarza?

Syndrom Łazarza jest stwierdzany w sytuacji zatrzymania akcji serca, kiedy to po zaprzestaniu czynności resuscytacyjnych, dochodzi u pacjenta do spontanicznego powrotu krążenia i stopniowego, samoczynnego powrotu czynności życiowych. Według przeprowadzanych na przestrzeni lat badań wynika, że ogromna większość, bo aż 82% wystąpienia przypadków syndromu Łazarza i powrotu do żywych miała miejsce w ciągu 10 minut od zaprzestania reanimacji pacjenta, u którego ustało krążenie. Co więcej, aż 45% pacjentów nie miała po tym zdarzeniu większych problemów neurologicznych.
Takie przypadki zdarzają się także sporadycznie w momencie wystąpienia hipotermii – stanu, podczas którego ciało doświadcza nagłego, potencjalnie śmiertelnego spadku temperatury, zwykle spowodowanego długotrwałym przebywaniem na zimnie. Wtedy pacjent jest tak wychłodzony, że jego funkcje życiowe drastycznie zwalniają i ciężko jest wykryć nie tylko oddech, ale również bicie serca.
Naukowcy opracowali kilka teorii, jednak żadna nie tłumaczy w pełni tego zjawiska ani nie pozwala przewidzieć jego wystąpienia.  Po pierwsze, u pacjenta może zdarzyć się opóźniona reakcja na podawane w trakcie reanimacji leki (np. adrenalinę). Innym wytłumaczeniem może być podwyższone ciśnienie w klatce piersiowej wywołane jej intensywnym uciskaniem podczas reanimacji. Po zaprzestaniu akcji reanimacyjnej ciśnienie stopniowo się obniża, doprowadzając do rozprężenia komór serca i pobudzenia autonomicznego układu bodźco-przewodzącego, co doprowadza do wznowienia pracy serca. Znaczenie mogą mieć również zaburzenia elektrolitowe – w szczególności podwyższenie stężenia potasu, jednak mechanizmu ich wpływu na wystąpienie syndromu Łazarza na razie nie udało się wyjaśnić. Nie ma tu żadnego wpływu choroba jaką jest arytmia serca i problemy z krążeniem, które są bardzo częstym schorzeniem.

Czy odruch Łazarza to to samo co syndrom Łazarza?

Innym zjawiskiem, nazewniczo powiązanym, ale tak naprawdę zupełnie odmiennym od syndromu Łazarza jest odruch Łazarza. Jest to reakcja pośmiertna, która polega na wykonywaniu ruchów szyi i powolnego obracania głowy oraz unoszeniu przez zmarłego kończyn górnych, a następnie krzyżowaniu ich na klatce piersiowej, rzadziej może nawet dochodzić do podźwignięcia tułowia do pozycji siedzącej. Reakcja ta może być poprzedzona lekkim drżeniem rąk pacjenta i wystąpieniem ‘gęsiej skórki’. Zmarły może przybrać charakterystyczną pozę, którą kojarzymy z mumiami egipskimi. Odruch Łazarza występuje u pacjentów, u których stwierdzono śmierć mózgu. Jest to moment, w którym traci on nieodwracalnie swoje funkcje i - zgodnie z obowiązującą definicją śmierci - stwierdza się zgon człowieka i odstępuje od dalszego leczenia czy podtrzymywania funkcji życiowych, takich jak sztuczna wentylacja czy sztuczne krążenie krwi. Wystąpienie odruchu Łazarza może dawać obserwatorom złudną nadzieję, że chory wciąż żyje, choć tak naprawdę jest dowodem na utratę czynności mózgu pacjenta.
Odruch Łazarza można wytłumaczyć na podstawie pozostałych odruchów bezwarunkowych. Jest to reakcja automatyczna, która zachodzi poprzez pobudzenie odpowiednich receptorów zakończeń nerwowych nerwów czuciowych doprowadzając ostatecznie do reakcji narządów efektorowych (głównie mięśni) poprzez nerwy ruchowe lub autonomiczne. Reakcja odruchowa przebiega nieświadomie, to znaczy, że nerwy wywołują odruch (pobudzają mięśnie) bez udziału mózgu. Proces przechodzenia impulsów nerwowych zachodzi na poziomie rdzenia kręgowego.
Do odruchów bezwarunkowych zalicza się np. odruch kolanowy - kiedy uderzenie młoteczkiem w ścięgno mięśnia czworogłowego uda poniżej rzepki, skutkuje automatycznym wyprostowaniem nogi w stawie kolanowym, czy odruch Moro u noworodków, kiedy to na hałas lub ostry dźwięk dziecko zareaguje energicznym wyprostowaniem rąk i nóg.
Odruch Łazarza może wystąpić po odłączeniu pacjenta od aparatury podtrzymującej oddychanie. Częstotliwość występowania odruchu Łazarza wynosi 14-87% przypadków.

Źródła:

  • Konturek S., Fizjologia człowieka. Tom 4. Neurofizjologia; WUJ; Kraków 2013; 143-147
  • Orońska A., Kodeks etyki lekarskiej. Kryterium śmierci mózgowej przy pobieraniu narządów do transplantacji ze zwłok ludzkich; Med. Prakt.; 11/2016; 110–112
  • Sadaj-Owczarek K., Czy ciało po śmierci mózgu może się ruszać; Zeszyty Naukowe Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Witelona w Legnicy; Nr 26(1)/2018