Połączenie koronawirusa z wirusem grypy będzie powodowało dramatyczny przebieg choroby, dochodzi wtedy do połączenia działania dwóch bardzo agresywnych wirusów i nasilenia następstw, przede wszystkim dotyczących układu oddechowego - mówi lek. Krzysztof Urban z Enel-med. Z dotychczasowych badań wynika, że szczególnie często pojawiają się uszkodzenia płuc, a ponieważ płuca są atakowane także przez wirusa grypy, w takim przypadku szanse na wyzdrowienie drastycznie spadają. Nałożenie się tych dwóch zakażeń to dla pacjenta w każdej grupie wiekowej najgorszy możliwy scenariusz. Szczepienia na grypę mogą uratować życie.

Czym jest grypa?

Grypa to choroba zakaźna, powodowana przez wirusy grypy i dotykająca głównie układu oddechowego. Grypa ma pewną sezonowość, jej objawy pojawiają się przede wszystkim w okresie jesienno – zimowym, w Polsce szczyt zachorowań przypada zazwyczaj na okres od stycznia do marca. To choroba, która najczęściej w ciągu kilku lub kilkunastu dni ustępuje samoistnie lub pod wpływem leczenia przyczynowego. Prawdziwym problemem są jednak powikłania pogrypowe, które są powodem dla którego tak ważną rolę odgrywają szczepienia.

Powikłania po grypie

To nie tylko powikłania dróg oddechowych i zapalenie płuc, ale także problemy z układem krążenia, zapalenie mięśnia sercowego, zawal serca, udar mózgu, napady drgawkowe, uszkodzenie w zakresie ośrodkowego układu nerwowego, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mięśni, niewydolność nerek i wiele innych. To właśnie te powikłania, z pozoru niezwiązane z grypą, którą pacjenci czasami mylnie traktują jak zwykłe przeziębienie, stanowią najpoważniejsze zagrożenie ze strony grypy. Przewlekłe choroby neurologiczne, układu krążenia czy układu oddechowego powodują, że grypa rozwija się w sposób gwałtowny i nietypowy, doprowadzając do ciężkiego przebiegu i możliwego zgonu, bo o tym trzeba pamiętać. Liczba takich zgonów to kilkadziesiąt milionów rocznie w skali świata, a wciąż wydaje się, że te statystyki są niedoszacowane. Gdy ktoś umiera przykładowo na zawał, tak jest to odnotowane, jednak to co się wydarzyło, mogło być spowodowane grypą i jej powikłaniami, które doprowadziły do zawału. Dlatego rola profilaktyki, czyli szczepień przeciwko grypie jest bardzo ważna i trzeba powiedzieć wprost, że może ratować życie.

Grypa a koronawirus

Grupy ryzyka ciężkiego przebiegu grypy i powodowanej przez koronawirusa choroby COVID-19 mocno się pokrywają. Dominującym elementem poważnego zagrożenia zarówno przy grypie jak i koronawirusie jest obecność chorób tzw. towarzyszących czy współistniejących. Niestety, w tej chwili mamy sytuację, w której pandemia koronawirusa, na którego nie mamy jeszcze szczepionki, zbiega się z sezonem grypowym bardzo zwiększając zagrożenie. Obawiamy się, że połączenie koronawirusa z wirusem grypy będzie powodowało dramatyczny przebieg choroby. Dochodzi wtedy do połączenia działania dwóch bardzo agresywnych wirusów i nasilenia następstw, przede wszystkim dotyczących układu oddechowego, w czym celuje koronawirus. Z dotychczasowych badań wynika, że szczególnie często pojawiają się uszkodzenia płuc, a ponieważ płuca są atakowane także przez wirusa grypy, w takim przypadku szanse na wyzdrowienie drastycznie spadają. Nałożenie się tych dwóch zakażeń to dla pacjenta w każdej grupie wiekowej najgorszy możliwy scenariusz.

Szczepienia na grypę a koronawirus

Szczepienia na grypę są zalecane co roku, jednak dziś to zalecenie nabiera szczególnego charakteru i jest wyjątkowo ważne. Musimy starać się wyeliminować wszystkie inne zagrożenia niż koronawirus - na niego nie mamy w tej chwili żadnej obrony ani sposobu leczenia. Jednym z tych zagrożeń jest właśnie grypa, a tu mamy już do dyspozycji profilaktykę. Trzeba uświadomić sobie, że nawet jeśli koronawirus i wirus grypy nie zaatakują w tym samy czasie, pacjent po grypie, jest szczególnie narażony na zakażenie koronawirusem i ciężki przebieg choroby. Zagrożenie istnieje także w drugą stronę: pacjent po koronawirusie i COVID-19 jest znacznie bardziej narażony na grypę w jej najgorszym wydaniu i cały wachlarz pogrypowych powikłań. Jedno zakażenie może tutaj torować drogę drugiemu i tylko szczepienie przeciw grypie może zmniejszyć ryzyko zachorowania i wystąpienie następstw powikłań, w tym powiązanych z koronawirusem.

Czy szczepienia na grypę są bezpieczne?

Szczepienia na grypę są bezpieczne i dobrze tolerowane. Objawy niepożądane, jeśli już, występują bardzo sporadycznie i nie można porównać ich ani do powikłań grypowych ani nawet do samego przebycia grypy. W tej chwili w jednej szczepionce mamy już cztery typy wirusa, co znacząco zwiększa szanse na uchronienie się przed zakażeniem. Jednak nawet jeśli w sezonie grypowym pojawi się wirus, który będzie wymykał się szczepieniom, osoby zaszczepione chorują znacznie rzadziej i przechodzą chorobę dużo łagodniej.