To historia o woli walki, determinacji w powrocie do zdrowia i lekarzach, którzy pomogli, gdy inni bezradnie rozkładali ręce. To też przypomnienie, o tym że po operacji nadchodzi czas rehabilitacji, którego nie wolno zmarnować

Zerwanie więzadeł krzyżowch

Gdy podczas ligowego meczu Izabela Zdrodowska nagle upadła, nie sądziła, że jej życie właśnie zmieniło się na dwa długie lata. Operacja rekonstrukcji więzadeł, która nie przyniosła skutku, nieudana próba powrotu do zdrowia i do gry, po czym... wszystko to jeszcze raz. Tym razem jednak już w enel-sport, od początku do końca tak, jak trzeba. - Gdyby nie ich pomoc i wiedza, na pewno nie wróciłabym do sportu - mówi Izabela Zdrodowska, koszykarka warszawskiej Polonii. Zerwanie więzadeł krzyżowych podczas ligowego meczu i niewłaściwie przeprowadzony zabieg kosztował ją dwa lata kariery. Dopiero po tym jak trafiła do enel-sport, gdzie operację przeprowadził dr Jacek Jaroszewski, a dr Remgiusz Rzepka pracował z nią nad powrotem do formy i sprawności, udało jej się wrócić gry.

Dwa lata walki

To historia o woli walki, determinacji w powrocie do zdrowia i lekarzach, którzy pomogli, gdy inni bezradnie rozkładali ręce. - Nikt inny nie potrafił mi pomóc przez długi czas, a to są lekarze, którzy tego dokonali, którym zależy na tym, by pacjent wyzdrowiał - zaznacza Zdrodowska. - Wyleczyli mnie, wspierali, dali olbrzymie wsparcie w rehabilitacji, motywowali do ciężkiej pracy, wierzyli we we mnie i dali mi siłę - opowiada koszykarka.

Wsparcie w rehabilitacji

- Zawsze podkreślamy, że jako zespół jesteśmy wsparciem, ale nie wykonamy treningu za naszego podopiecznego, jakkolwiek byśmy próbowali, liczy się determinacja pacjenta, jego zaangażowanie i praca - mówi dr n. med Remigiusz Rzepka, specjalista fizjoterapii i rehabilitacji. Koszykarka przekonuje jednak, że pomogli jej dopiero lekarze, którzy potrafią, chcą i lubią pomagać. 

Ta historia to też przypomnienie, o tym że operacja rekonstrukcji więzadeł krzyżowych nie oznacza jeszcze powrotu do pełni zdrowia i sprawności. Nie wolno zaniedbać pracy w obszarze odbudowy motorycznej. - Przeprowadzamy ocenę, ustalamy jakie są priorytety treningowe i wspólnie z trenerami motorycznym ustalamy konkretny program działania, przez który razem przechodzimy - mówi dr n. med Remigiusz Rzepka, specjalista fizjoterapii i rehabilitacji. - Dajemy wsparcie, ale nie wykonamy pracy za naszego podopiecznego, w tym przypadku plan powrotu do sprawności był trudny, ale Iza była bardzo zdeterminowana i nastawiona na powrót do zdrowia - podkreśla lekarz. Ich wspólna praca pozwoliła by po blisko dwóch latach wrócić do zdrowia i do sportu. 

Zobacz wideo